Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zatem to prawda
Nie tylko ja
Daremnie pragnąłem
Posiadać Cię na własność
Raczej w tamtym nie było
miłości
A między nami?
To miłość czy tylko wygoda?
Dlaczego warto było zaryzykować?
30 srebrników za uczucie, kto da więcej?!
Ale i tak Ci przebaczę
To ofiara w imię niesamotności

Opublikowano

Taki wiersz to nawet Chuck Norris by napisał.........
za dużo tu zamykających sens słów, nie ma miejsca na interpretacje. Nic wielkiego poezja na sms. Ale nie jest też zbyt płytki, żeby go sobie pominąć. Pozdrawiam Jimmy Jordan

Opublikowano

nie no technicznie na pewno słabo (a o tym że to "poezja blogowa" świadczy "Ci" z dużej litery pisane)
ale temat, mysl - wydaje sie całkiem poważna (osobiście wolę słaby a ciekawy, niż dobry a nudny :)
dla mnie to dylemat o samookłamywaniu się: czy za cenę "niesamotności" jesteśmy w stanie zaakceptować właśnie taki "kupowany" związek... (no i kwestia co to jest kupowanie miłości: znam wiele kobiet które mówią: kocham bo czuje sie przy nim bezpieczna (a cóż daje wieksze bezpieczenstwo niz pełne konto? :) )

Opublikowano

hehe :) drugie pół komentarza wyciąłem i teraz wyszło dziwnie :)
chodziło mi o to, że ta zdrada jest obustronna - nie wiadomo czy zdradza osoba w tym "związku" kupowana czy to kupujący zdradza siebie... a moze skoro "ukłąd" jest jasny nikt nie zdradza :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Klucz do sprawy tkwi w mniejszych reperkusjach. Gdyby nam zabrać lub ograniczyć liczne reperkusje byłoby dużo znośniej. W większym rozluźnieniu i w pięknym, rozpromienionym uśmiechu słuchałoby się po prostu interesujących solówek na perkusji. Sprawy by się swobodnie działy i lekko płynęły, a nie bez przerwy tąpały. Widzę pracę ku temu wielkim sensem pracy u podstaw. A ty?     Warszawa – Stegny, 20.05.2026r.    
    • Otwieram oczy i patrzę na Ciebie, co w bieli Ty z ziemi dłońmi się wygrzebiesz. Twych oczu nie widać, ciemność z nich wylana.  Co palcem w szybę pukasz, krew na nim przelana.    Trupi widok w mej głowie się buntuje, jednak strachu już w ogóle nie czuję, bo na co dzień Cię mam i widzę w odbiciu.  Nawet po szklanki wina czerwonego wypiciu.    Cóż począć, gdy taka natura z tobą obrana, bezimiennie nazwa mi została nadana.  W samotności zgiełku, twój widok przyjazny. Mimo, że na czaszce twej wyraz grymaśny.    Czy odejść planujesz? Zostawić mnie samą? już porównuje Cię ze swoją nową mamą.  Matką choroby, której imię zakazane. Czy dobrze, że imię jej jest mi już znane?   Odchodzisz bez słowa - wyrokiem ciszy zostawiasz.  Samotnie porzucić mnie w ciemności postanawiasz.  Jak przywyknąć do zdrowia, gdy choroba codziennością?  Obdarzysz mnie znowu swą bezlitosnością?   Teraz pukam w to lustro zniecierpliwiona myśl sama że Cię już nie ma, mnie pokona. Widzę swój nos i usta całkiem już suche. na policzku widzę powolną srebrzystą muchę.   Spojrzenie me cierpkie - wpatruje w nim Ciebie. Codzienność zabrała mi drugą część siebie.  Jestem w potrzebie, brakuje mi Ciebie.  Naprawdę, brakuje mi Ciebie
    • trudno przechodzą litery między zębami rozsupłana pętelka z języka otwiera tamę   topią się receptory przepalają synapsy wir wciąga wszystkich gości    ciemnowłose pijaczki rozbijają szklanki na kocich łbach wątrobiarze liżą liżą liżą   won mentalny menel z cynicznym uśmiechem  wali pieścią w stół   wódka się rozlewa pękają życzoneczka
    • @Berenika97 docierasz do sedna rzeczy... wyryję w sercu na ostatnie chwile  to mądre...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...