Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mówią że człowiek odchodzi lecz miłość zostaje
kamieniom każą tworzyć, upamiętniać
brudnym ulicom pięknie się nazywać

podobno głos zamilkł słowa docierają jednak
uwięzione w czarnym tuszu w papierowej ciszy
w poczet bestsellerów zaliczone będą
głód wiedzy zaspokoją gdy zajdzie konieczność

mówią że nadszedł czas wielkiego przełomu
każą płynąć na głębie gdy pływać nie umiesz
cywilizację miłości każą ci budować
gdy domu swego nie umiesz budować na skale

przegrasz wyścig szczurów bo każą przebaczać
w blasku fleszy spłoniesz gdy twarz swą zachowasz
do portu nie odprawisz swej łodzi zużytej
gdy nie stawisz czoła pierwszej mocnej fali

mówią że trudne czasy kochać nie wystarczy
pamięta się chwile a życie upływa
płyń do przodu w swej łodzi mając na uwadze
oddech tego który twym żaglem steruje

Opublikowano

Nawet nieźle się wybroniłaś tym wierszem, bo po tytule nie spodziewałem się niczego dobrego (często ludzie piszą uczuciami przy czym zatraca się poezja), a tutaj proszę... przyczepię się tylko do fragmentu:

w poczet bestsellerów zaliczone będą
głód wiedzy zaspokoją gdy zajdzie konieczność

Patos połączony z banałem... może jakoś to zmienić? Resztę przełykam, zakończenie ok.

pozdrawiam /Arek

Opublikowano

Uff, myślałem, że będzie sporo śmiechu, ale ogólnie przychylam się do opinii AN. Jednak dla mnie poza wybronieniem, choć jest to sporym sukcesem, nie zaskakuje. W sumie na nie., za sporo banału i patosu. Pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rzeczywiście, niby to samo, ta sama osoba ale jakże różne spojrzenia...
    • @Berenika97  To  jest wiersz o narastającym zamarzaniu komunikacji, o chwili, gdy coś między ludźmi przestaje płynąć. Ten szron na języku można czytać jako moment, w którym słowo traci ciepło - rozmowa stygnie, więź się kruszy. Ale pod spodem dzieje się coś jeszcze, bardziej niepokojącego. To bardzo precyzyjnie opisany mechanizm psychiczny: człowiek przyzwyczaja się do własnego odrętwienia.  I finał, który nie krzyczy, tylko chłodno domyka. To jest wiersz bardziej o procesie niż o zdarzeniu - i to jego siła. Serdeczności :)  
    • @hollow man   Wiersz jest zapisem demitologizacji ojca. To proces, w którym dorastające dziecko przestaje widzieć w rodzicu nieomylnego boga-sędziego (Ojca), a zaczyna dostrzegać człowieka (Tatę) z jego wadami i lękami. Dopiero to „odczarowanie” pozwala na prawdziwe pojednanie. Bardzo mi się podoba!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @KOBIETA :) Drobiażdżki, pozornie słabe naprawdę wiele potrafią:) Dzięki za podobanie :) Również zdrówka        @Berenika97 :) Czasem zastanawiam się, czy jesteś lepszą poetką czy krytyczką:) Obie domeny są u Ciebie doskonałe. Piszę to, bo nie sądzę, żeby Ci sodówa uderzyła do głowy:) Dziękuję       
    • @iwonaroma   Pierwsza strofa buduje poczucie stagnacji przez powtórzenie - "te same", "ten sam", "taka sama" - i robi to celowo monotonnie, jakby sam rytm wyliczenia miał uśpić czujność.  Potem "nagle" - jedno słowo w osobnej linijce, i wszystko się przestawia.  Nowy listek jest odkryciem nieproporcjonalnym do swojej skali ale zmienia perspektywę całości. Wiersz mówi, że wystarczy jeden detal, żeby to samo otoczenie wyglądało inaczej. Ale mówi też coś subtelniejszego- że zmiana działa się cały czas, cicho, bez pytania o zgodę. Pytanie na końcu - "jak on to wszystko przemienił" - można je czytać dosłownie  albo szerzej- co sprawia, że drobna rzecz potrafi przestawić nasze widzenie świata.  Bardzo mi się podoba. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...