Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tytuł absolutnie nie oddaje klimatu wiersza. Ponadto dobre są cztery strofy, które mogą zaskoczyć dwoistością (ale wszak o to chodzi):
"skruszona
na zbyt wiele kawałków
zawodzę
na długich odcinkach"

pozdr.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Faktycznie właśnie o tę dwoistość chodzi. :-)
Wymieniona dwoistość albo jak kto woli dwuznaczność występuje w pozostałych wersach też (myślałam, że widać od razu)
Nad tytułem się jeszcze zastanowię. "Zbiec" wszak można z więzienia (np. związku) a biec można do kogoś lub czegoś np. następnej pułapki albo w końcu spokojnej przystani. ;-)

Dzięki za komentarz! pozdrawiam serdecznie!
Asia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No ja bym chciała tak długoterminowo ale coś mi się te ścieżki losu plączą i czy ja wiem czy taki absztyfikant bedzie w stanie wytrzymać maraton? A jak słabowity jakiś się trafi?
Te chłopy to teraz takie jakieś wymizerowane (również psychiczne) a tu siłę do ŻYCIA trza mieć ;-)
hihi pozdrawiam z uśmiechem! :-)
Asia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Olesiu kiedy ja tak się często zamykam w jednym zdaniu... no i jakoś nie rozciągam, może z czasem przyjdzie...
Co do edytowania jestem za przywróceniem tej opcji, o mało co bym zrobiła błąd w imieniu i inne też, trza potem czytać po 5 razy ...noooo
Pozdrówka serdeczne!
Asia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Hmmm faktycznie, jak by tu zmienić? Czy jak wrzucę "na dłuższych" będzie lepiej czy na jedno wychodzi? Jestem w tym zielona ...niestety!
pozdr.

Ja bym wolał na dłuzszych, ale też zielony niestety :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Hmmm faktycznie, jak by tu zmienić? Czy jak wrzucę "na dłuższych" będzie lepiej czy na jedno wychodzi? Jestem w tym zielona ...niestety!
pozdr.

Ja bym wolał na dłuzszych, ale też zielony niestety :)


hmmm to może ktoś inny, bardziej "dojrzały" się odezwie i nasza zieloność zostanie chwilowo podkolorowana :-)
uśmiechy!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @APM Moim zdaniem ten utwór niepotrzebnie uderza w emocjonalny dzwonek. Czysta obserwacja natury sama w sobie dostarcza wysokogatunkowego paliwa, nie trzeba już podsycać wrażeń odbiorcy. Wiatr, cisza to słowa - pułapki; lepiej omijać z daleka, a zwłaszcza nie zestawiać ich razem, aby do wiersza nie zakradła się banalność. Nadużywane generalnie, przestają być poetycko nośne.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest mocna kanwa. Resztą poddaj surowemu audytowi.   AH
    • Ktoś przede mną liczy drobne.   Za mną ktoś patrzy na zegarek.  I jeszcze ktoś  poprawia koszyk,  jakby ustawienie rzeczy, miało ostateczne znaczenie.   Wszyscy jesteśmy w kolejce, po coś więcej niż chleb i mleko.   Ale nie mówimy tego głośno.   Bo może właśnie to milczenie, trzyma nas jeszcze w całości.
    • Już prawie widać   Zieleń w niebieskości, wiatru drganiem, ciszą. Wysoko, w kołysce z patyczków, rodzi się życie. Schowane przed okiem, ale nie przed sercem. Tańczę na klawiaturze, w puchu i w dziobie radośnie się chowam.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Rafael Marius Masz rację.  Przyjemnego dnia, pozdrawiam.
    • Link do piosenki:     Przestań! – nie rób tego To takie dziwne, poplątane Ja nie rozumiem już niczego Chyba z łóżka dziś nie wstanę   Powiem tak: już nie będę Więcej na uśmiech się nie zdobędę   Na te śmieszki i uśmieszki Dość mam wszystkiego Te Twoje wybryki i grzeszki Dość mam tego   Bawisz się mój miły Nie rozumiem sensu – mój drogi Masz umysł tak zawiły Chyba nikt nie zrozumie – nawet bogi   Albo inne duchy, mary Nic nie zrozumieją – drogi mój To na pewno czary-mary Ten uśmiech Twój   Ja płaczę i znów się śmieje Sama z siebie – wiesz kochany I w ramionach, w myślach mdleje Zakochałam się – o rany   I tak myślę, i w tych myślach roję Że to może Ty, że my dwoje Co z tego, że nie tak, że inaczej To nieważne chyba – raczej?   Ja Cię kocham mój kochany Zakochałam się – o rany!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...