Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pozwól mi płynąć do ciebie
Wciąż płynąć i wciąż mimo burzy
Pozwól mi nie dbać o siebie
Śnić tylko o celu podróży

Pozwól mi dotrzeć do ciebie
Najbliżej, jak dotąd nikt jeszcze
I pozwól , bym swoje pragnienie
Mógł w ciebie obrócić nareszcie

Pozwól zanurzyć sie w tobie
Na zawsze zapomnieć o ciszy
Spraw, by twe ustai dłonie
Znów dały mi zaznać słodyczy

I pozwól, bym w tobie utonął
Z rozkoszą pisana na twarzy
W ramionach twych ducha wyzionął
Niepomny, co może sie zdarzyć

Opublikowano

nie pozwalam zabierać w tym jednym wyjątkowym przypadku ;) ale bardzo, bardzo mi miło, że się podoba. Nawet łatwiej się rymem i rytmem pisze niż tak normalnie :) Ale nie zacznę na pewno tego robić regularnie ;)

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Spora ta rozbieżność między dążeniem obwieszczonym w strofie pierwszej a w pozostałych (niedokonany pęd a chęć jednak spełnienia). Ogólnie: wyszło potoczyście, z rozmachem w całej tej świadomie uturlanej, konwencjonalnej (na granicy laurkowości - ale tylko na granicy) formie. A że brakowało mi tu takiej twórczości, nie zawaham się powiedzieć, że i w pewnym sensie świeżo (choć może to brzmieć osobliwie przy takiej konwencji; niech tam).

Puenta jakoś tak nieklarownie wyszła z tą 'niepomnością'; przeformułuj proszę.

Wybrnąłeś metasceptycznie ;)

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • zmęczenie, niemy bezwład trochę bólu głowy stąpam po chmurach od spodu roztapiam się w pościeli ...flanelowej w łosie ze złamaną nogą samość jest nudna jak flaki z olejem wiersze mdłe i tak jakoś bez perpektywy chciałoby się odkryć życie na nowo zgrać z hiperprzestrzenią być na nowo
    • Nauczyłem się dostrzegać Albo ktoś mi podpowiedział Patrz - jak wszystko się zmienia Bo prawdziwa miłość nie zawiedzie   Powiedz czy o tym myślałaś Że uczucia mogą zdezerterować Dojrzeć się od niechcenia Potrafią zmienić kolor oczu   Wiesz to dość dziwne jest Gdy wszystko w co wierzyłaś Rozsype się w pył , uleci Zostaje samotność i bezradność   Plany i przyjaciele znikną jak letnia mgła Logika nie ma tu zastosowania Alegorie też nie są nikomu potrzebne Poezja staje zwyczajnie mdłą   Czy to nazywamy prozą życia? Szczęścia jak Jerzyki lub Albatrosy Szybujące nad wypatrującymi oczami A marzenia zbyt ciężkie żeby wzlecieć   A prawdziwa miłość ponoć nie zawiedzie Tu euforia stagnacja nienawiść Jak konflikt zbrojny gdzie nie ma wygranych Wszyscy cierpią i chcą zapomnieć
    • @Marek.zak1

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aż sobie sprawdziłam co AI ma do powiedzenia na ten temat: Godzina Wilka: Czas między drugą a czwartą nad ranem, uważany za moment największej podatności na lęk, ale i największej szczerości wobec samego siebie. Wtedy powstają wiersze najbardziej surowe i pozbawione masek.   Chyba nie ma na to lekarstwa i wiesz co, nie wiem czy bym chciała, Marku. Już wolę być ledwie żywa od wiersza.   Pozdrawiam z uśmiechem :)
    • Wiele pytań gorzkich i trafnych , a na końcu prawda w pytaniu retorycznym, to jest i takie jest właśnie życie. Szczęśliwe są w nim tylko chwilę jak śpiewał Rysiek Riedel  Pozdrawiam serdecznie kredens   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...