Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Już za wami się stęsknilem
Moje miłe
Choć mi serce podpowiada
Że sam wszystkie
Porzuciłem
Ale to nieprawda
Tak jak w starym tym
Kawale
Kto się wcale
O nic stara
To go
Dziewczę nie chce
Wcale
Więc od dzisiaj swe starania
Już ponawiam
Ja nie jestem proszę
Pań przezacnych jakiś
Hrabia
Ani taki co się prześpi
Byle w kółko
I rozrabia
I do mężów pisze listy
Z pogróżkami
Ze ma żone ma się wiedzieć
Jak dynamit
Bo ja jestem taki cichy
Przytuleniec
Jak nie wierzy jakaś panna
To za chwilę może wiedzieć.

Opublikowano

Miło że tęsknisz,
że wracasz,
że wierszem
piszesz.
Że jak kot
szarą myszę
próbujesz złapać
każdą z nas
na haczyk
słodkich słów,
że wybaczasz
mężów
i kochanków.
Nie wspominasz
o wianku
tylko chcesz się
przytulić.
Umiesz rozczulić
kobietę
Aleksandrze.

;)

Opublikowano

Orgiastyczny pieszczoch nasz
chce wyciągnąć wszystkie w las;
najpierw wierszem pięknie mami,
potem pożreć chce oczami
a jak przyjdzie co do czego
wycofuje się kolega:)
Takiż Stefcio-Burczymucha?
Rewińskiego mamy zucha!
No a z Olkiem tak już bywa,
że się chłopaczyna zmywa...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Melu, i to jajo tiulem?
    • @Gosława Dziękuję. Dobrze, że to tylko przejściowy moment.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Myszolak Czasem trudno nadążyć, a czasami zatrzymuje Cię przeszłość, albo Twoja niepewność… Dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam ciepło.
    • @KOBIETA Z uśmiechem słońce się obudzi.   Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • tylko popatrz ulepiłem ci bałwanka z marchewkowym nosem stoi na polu obok plecaka pełnego jacków i placków   kocham babcine śledziowe zupy świąteczne braci marx a charlie chaplin i ja jesteśmy z tej samej gliny takie z nas bratki   to nic że sporo udajemy mamy przecież łyżwy sanki gdzie twoje rękawiczki nie wiem owiniemy więc dłonie szalikiem a może spróbujemy żyć cieplej
    • Wszystko kiedyś się kończy. Odchodzimy, by... Jak noc po dniu i dzień po nocy. W nieskończoności czasu, przestrzeni i możliwości my, kreatorzy. Niedoskonali, a zarazem jakże doskonali bogowie własnych światów. Czy rozumiesz...? Kiedy przestaniesz się bać i otworzysz swoje szeroko zamknięte oczy, zrozumiesz. A wtedy uśmiechniesz się. Wolny. Czy może być coś piękniejszego, niż zrozumienie tego...? :) Uciekałam tak długo przed mrokiem, że zapomniałam kim jestem. Ale kiedy się zatrzymałam i uśmiechnęłam do niego, on uśmiechnął się do mnie. Dwie strony tego samego.  Wszystko kiedyś się kończy, a zarazem nic się nie kończy. Na chwilę zamknę oczy, by znów je otworzyć. A może wtedy zalśnisz w nich Ty? Kto wie...? :)    Wojowniczka   i zdjęła maskę  i odłożyła tarczę i odrzuciła miecz   po raz pierwszy taka bezbronna i tak bezgranicznie wolna   po ostatniej najważniejszej z walk samej z sobą   A.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...