Stefan_Rewiński Opublikowano 23 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2006 (Z cyklu: We dwoje) masz pan rację panie er moja nieboszczka owszem warkocz gotowała panie wiersze ale pan oberwałeś łania warkocz gotuje plewi panie a jak coś powie to siadać i jeszcze uniwersytety On chyba był wypity jak do ślubu panie tego że wszystko w jednym nielekko musi być żal mi pana
Anna Czyrska Opublikowano 23 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2006 Wiersz jest dla mnie banalny. Bardzo chaotyczny i niedopracowany. Do mnie nie przemawia bo nie wzbudza emocji. Radzę popracować nad tym wierszem. Ale to tylko moje zdanie.
kalina kowalska Opublikowano 23 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2006 no panie er jak ja bym tak staremu wiersz ugotowła ? ho, ho - to by dopiero siadł no i warkocz gdzieś przepdadł ;) miło się czyta, fajnie ja się nie nudziłam pozdrawiam
Stefan_Rewiński Opublikowano 23 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2006 Dz. Pani Aniu. Pani Kalino, mężczyznom jest trudniej z kobietami zwyczajnymi do tego współczesnymi, wykształconymi, niezaleznymi i jeszcze pieknymi. Dz, ze Pani to odczytała.
Roman Bezet Opublikowano 23 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2006 Wkurzył mnie!!! [za dobry, panie, jak na autora] A po co "On" z dużej litery? A bez "tego" by się nie obeszło? (oraz "musi") Na pointę jestem za głupi - nie rozumiem: kto kogo za co i dlaczego? :D dyg, dyg b
Stefan_Rewiński Opublikowano 24 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 "On" z dużej, bo nie wiem jak Boga pokazać inaczej, a "musi", bo to przypuszczenie mego rozmówcy. Ale dumam dalej.
Fanaberka Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 Udał się Panu wiersz. Niepokoi „nielekko musi być żal mi pana ” i „On chyba był wypity”. Brutalne to trochę. Zastanawiam się, czy wymienione przymioty i starania (warkocz, kuchnia, plewienie, mądrość czy dyplomy) dają bohaterce wiersza to, na co obiektywnie i subiektywnie zasługuje. Raczej w życiu takie proste zależności nie istnieją. A ciężar cnót może być trudny do udźwignięcia dla obu stron. Z życzeniami powrotu do zdrowia Fanaberka
Stefan_Rewiński Opublikowano 24 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziekuję bardzo za opinię, no i wysokuju acienku. Pozdrawiam.
Stefan_Rewiński Opublikowano 25 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Gdyby Bezet jeszcze raz przeczytał...
Oscar Dziki Opublikowano 26 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2006 przyznam, że za prosty człowiek jestem na ten wiersz. Czy ktoś mógłby mnie naprowadzić, bo chyba mnie ominęło. Na przykład: czemu wielka litera ma Boga wskazywać?
Stefan_Rewiński Opublikowano 26 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to jest moja osobista sprawa,.... Wiara, Wiedza. Ale to tylko wierszyk. Dz za czytanie. Pozdrowienia.
Stefan_Rewiński Opublikowano 1 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Lutego 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Oskarze Dziki, naprawdę nie wiem jak w wierszu powiedzieć o Bogu.
Roman Bezet Opublikowano 1 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Lutego 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie podoba mi się zamiana "rewiński' na "er" (brzmi raczej bufoniasto). Początek zaciekawia, od powtórzonego warkocza wpadasz w doslowność monologu, czeko egzemplum jest cytata "a jak coś powie to siadać" - jak ten kolokwializm (sylogizm prostacki?) połaczyć np. z "gotowaniem wierszy"? Podobnie brzmi zamknięcie "żal mi pana" - dlaczego? Żeby podkreślić, że "nielekko musi być"? (mam poplakac od razu czy zaczekać? ;). "On" w ten sposób byl dla mnie zupelnie nie do odczytania, mógl być Urzędnikiem Stanu C. Troche chyba się popieprzyło - albo czyścisz tego 'sąsiada' z przegadywania i robisz z jego słów cos nieistniejącego (gotowanie warkocza), albo schodzisz na ziemię (więc On - po co?) i obyczaj dokumentujesz. Wersja:jak powie to uniwersytety i jeszcze On chyba wypity do ślubu panie wszystko w jednym To tylko taka zabawa - przed snem ;) dyg, dyg b
Stefan_Rewiński Opublikowano 2 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2006 Dzięki Romanie. Zadziwiasz mnie analizą. Wrócę do Rewińskiego w następnym. Pozdrawiam serdecznie. P.S. No i masz zaległości.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się