Witold Marek Opublikowano 20 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2006 szpula kolczastej nici przewleczonej przez życie. któraś dymiąca gwiazda raptem puści ją w ruch. pękaty wielbłąd utkwi w uchu-nieubłaganiu. oblubieńca rozciągną na rozstaju dróg. wieczność gęsta, hiobowa tlić się będzie jak torf. i którędy po puentę, przez karę? przez śmierć? póki co, imiona bólu noszą jak kwiat za uchem.
kalina kowalska Opublikowano 20 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2006 To jeszcze raz można komentować, czy już raczej nie?
Witold Marek Opublikowano 20 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Do oporu. W kwestii rusycyzmu też ("na razie"? "tymczasem"?...).
stanislawa zak Opublikowano 20 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2006 bardzo sugestywny, aż poczułam ból ucha( od wiercenia dziury w całym), ale twój ból jest prawdziwy, pozdrawiam
kalina kowalska Opublikowano 20 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Do oporu. W kwestii rusycyzmu też ("na razie"? "tymczasem"?...). do wyboru:) niedwno doradzałm Alter z zamianą "póki co" - chyba jakiś tropiciel rusycyzmów we mnie drzemie, duch powstańca styczniowego czy co? :) pzdr
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się