Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na słowo stwierdzone się obruszam -
co dnia zakrywam mu oczy kolejnym
kłamstwem

zaglądam w jego sens
umieszczony między
kolejnymi metaforami

a dosłownością

- oblekałam nią twoje włosy
by sprowadzić nas na ziemię

tak bywa - teraz twardo stąpamy
po chmurach

Opublikowano

za bardzo zmetaforyzowany, jak na mój gust
brzmi dziwacznie
(wolę prostsze słowa z głębszą treścią)
a to mnie rozśmieszyło (przez skojarzenia):
zaglądam w jego sens
umieszczony między
kolejnymi metaforami

hehehe

pozdrawiam

Opublikowano

dziękuję wszystkim za poświęcone chwile i komentarze :)

aniaka : 'stwierdzone' zostaje. na tym fragmencie budowany był cały utwór. poczatkowo był to tylko opis na gadu ;)

ona kot : cóż - nie wszyscy wszystko lubią. dzięki za wizytę ;)

espena : śnieg zabieram. miło, że zajrzalaś ;)

faust : cóż. oblekałam. tylko, że już mi się znudziło ;)

pozdrawiam gorrrrąco
kal.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Świetny opis depresyjnego zacieśnienia i manipulacji, jakiej dokonuje mrok, każąc nam wierzyć, że nie ma już żadnego „jeszcze”. Ale dajesz nadzieję na końcu wiersza - następuje wyzwolenie, bo pęknięcie nie jest końcem świata, lecz warunkiem koniecznym, by to, co w środku, mogło się wreszcie narodzić.   Pozdrawiam serdecznie
    • O, ten ramen raz! Czarne, marne to
    • @wiedźma chciałaś oddać intymność dwojga, sztuka jednak potrzebuje widza i trwałości. Szczególnie ta prawdziwa, sztuka dla dwojga to rzeczywiście magia, jest i za chwilę jej nie ma, ale pozostała też tylko dla tych dwojga we wspomnieniach  Ładny wiersz Pozdrawiam serdecznie kredens 
    • obudziłem się  wyjątkowo wcześniej  weekend wolne od pracy  niby chciało się do WC ale to pretekst  usłyszałem rozmowę  spojrzałem obok na łóżku  wszystko ok  kto więc tam … kot budzi o czwartej  więc on dawno hula po ogrodzie   schodziłem  cichutko po schodach  tylko lekko wystraszony  bo jestem z natury odważny   ale to ...  zwolniłem kroki  w połowie schodów    to w przedpokoju  teraz już bardzo cicho  zbliżyłem się  do drzwi przedpokoju  były uchylone    otworzyłem szerzej  ciarki przeszły mi po plecach  wyjrzałem    kłóciła się zmiotka z szufelką  oskarżała ją  że nic nie robi  tylko czeka aż ona ...    to było ostatni raz  pamiętaj  jak znowu zostawią taki bałagan   jak wczoraj po imprezie  to ty masz najpierw  pozgarniać śmieci  będę ci podpowiadać gdzie  ja zmiotę na gotowo    widzisz jak ja wyglądam  sama to robiąc  nie mam prawie włosów  a ta resztka ...  szkoda mówić    szufelka z ironicznym uśmiechem powiedziała  może od nowego miesiąca    zapadła cisza  poszedłem jeszcze spać  nie myślałem że i one ...   8.2026 andrew  Sobota, już weekend   
    • Rysuję nas palcem na piasku. Jedna linia. Potem druga. Splatają się. Jak dwa pociągnięcia pędzlem na płótnie, które odda je morzu.   Morze patrzy. I czeka. Ono wie, że każdy dotyk to zaklęcie na chwilę. Ephemera. Sztuka, która żyje tylko póki oddychamy obok.   Sól zostaje na opuszkach. Jak podpis artysty pod obrazem, który zaraz zniknie. Każde ziarenko pamięta ciężar Twojego palca. I moje drżenie, gdy linia zadrżała zbyt blisko brzegu.   Wiatr robi swoje. Krytyk bezlitosny. Zacierając kontury, oceniając: nietrwale.   Jutro znajdą tu tylko serce i inicjały   A my będziemy wiedzieć, że to była magia. I wystawa zamknięta po jednym pokazie. Dla wtajemniczonych. Tylko dla nas dwojga.   Bo prawdziwa sztuka nie potrzebuje galerii. Wystarczy plaża. Twój palec. I mój piasek.   01.08.2026 ,  Sopot.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...