Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Twoje milczenie więcej mi mówi
Niż słowa z myśli naprędce tkane
Już nie będziemy świata malować
Kolorowymi z tęczy farbami

Zanim dźwięk jakiś przerwie tę ciszę
Barwną paletę schowam w szufladzie
I chociaż może to zbyt naiwne
Na podorędziu zieleń zostawię

Opublikowano

Uf, a już myślałam, że ciąg dalszy "opr". To prawda, nie jestem zbyt oryginalna i nie znajdziecie u mnie wydumanych metafor, ale cieszę się, że mimo wszystko jest ktoś, komu się cokolwiek w moim pisaniu podoba. Eugen De, Agnieszko, Yasioo - pocieszyliście mnie nieco, za co dziękuję i pozdrawiam ciepło.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Tak w pierwszej chwili, po pierwszym czytaniu, nie przyszło mi do głowy, czumu zieleń zostawisz, ale zaraz zrozumiałem, że chodzi tu o nadzieję, o nowy początek, o świeżą myśl budzącą się do życia, jak pączek na wiosnę, gdy tryska sokami na widok słońca, światła, ciepła, miłości...
(...kończę tak myśl z 14 marca)

Pisz, Beenie, pisz bo trudno znaleźć tutaj mądrą - prostą formę. Wszyscy wciąż się uczymy...
Nie chcę być zmuszany do siedzenia i dumania nad tym, co kto napisał, trzymając słownik wyrazów obcych w ręku i męczyć się nad zagmatwanymi zwrotami. Chcę przeczytać raz, także drugi, a może trzeci... i już wiem, o co chodzi, a przy okazji, nieświadomie nauczyć się nawet na pamięć najprzyjemniejszych strof.
A gdy ciebie czytam, do niczego nie jestem zmuszany, a więc się nie męczę...

Bardzo miło cię pozdrawiam Piast

  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

Serdecznie witam spóźnionego gościa. Miło mi, że ktoś jeszcze zagląda do moich starych wierszyków, a do tego zostawia takie miłe ślady.
Marto, pozdrawiam ciepło

Ps.
Dobrodusznemu Piastowi dziękowałam już przy innej okazji.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...