Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wiersz ma świetny klimat I bardzo mi się podoba. Mam wrażenie, że byłam tam i widziałam to na własne oczy. Niezwykle poruszający. Pozdrawiam serdecznie .
    • @hollow man Nie chcę być złośliwy, bo dlaczego autorowi ma być przykro na forum. Ale dla mnie przynajmniej, wartość tego dziełka jest ujemna. Bo nie dość, że nie budzi żadnych przeżyć estetycznych, to jeszcze odpycha. Może nie rozumiem, ale przypominam, że to obowiązek autora jest  zadbać o to, by dzieło było zrozumiałe. A ja geniuszem nie jestem, ale IQ powyżej kury nioski mam ;) 
    • Z mojego fotela na przestrzał przecinkę mam wprost na Magurę, a teraz, gdy śnieg już zlizany, wciąż biała ścieżyna ujmuje. Umiera mi droga na wietrze. Jej delta zarasta niebiesko. Ciekawe, czy stamtąd spogląda z czułością ktoś z sercem jak dziecko?   Gdyby podciągnięto stąd linę jak w wyobraźni to i można, być może i z prądem herbatkę — wysłałabym. W ancug dorożką.   Podniebna na i nie herbatka w zaprzęgu niczym w trolejbusie. A pan, co nadajnik zakłada na szczycie: na zdrówko — dało się!   (Umówmy się... ;)  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bo to prawda. Taki prawie że limeryk :) pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Skradłeś moje myśli, Bez twarzy,  W czarnym kapturze,  Cichy, tajemniczy,   Bezimienny, Jesteś jak narkotyk, Uzależniasz,  Krążysz w krwiobiegu,  Zaplatasz sieć na sercu, Odchodzisz w ciszy, w której słyszę Twoje kroki. Namiętność rozpływa się ,  Ciało drży.. Bezwystny,  Skradłeś mojej nagie sny I odchodzisz, Jakby nigdy nic się nie zdarzyło ... Śniłam...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...