jacek_sojan Opublikowano 10 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2005 Granatowy, filcowany, darowany w imieniny? nie pamiętam gdzie i jak, był pamiątką mi jedyną, proszę pani, po historii romantycznej z młodych lat. Mój berecik, moje niebo, kąt jedyny moich wspomnień, własnych myśli własny dach; " W bereciku jesteś Nelson" - tak mówiła, w bereciku więc do wanny, i do ciast. W bereciku ją kochałem, nie inaczej, w bereciku całowałem, piłem tea; życie wiodłem najszczęśliwsze, aż tu - nagle granatowy, filcowany beret znikł! W sklepie, w kinie i na poczcie ani śladu, w biurze rzeczy znalezionych nawet cień; bereciku filcowany, darowany - z tobą ona też przepadła w drugi dzień... Najpierw płacz był, gdym się zjawił, potem scena, coś z Szekspira, coś z Moliera, potem - śmiech; "W bereciku byłeś Nelson" - tak mówiła, " teraz z ciebie śmiać się będzie nawet śledź!". I odeszła, już na zawsze, jak berecik... Proszę pani - jakbym nagle stracił głos... Długo stałem, włos by stanął też, na głowie, proszę pani - gdybym miał - choć jeden włos! Granatowy, filcowany, darowany, w imieniny? nie pamiętam gdzie i jak; był pamiątką mi jedyną, proszę pani, po historii romantycznej z młodych lat.
stanislawa zak Opublikowano 10 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2005 Ten berecik do telewizji uciekł handel nim zrobiono za parę tysiączków wykupiono. .Ten drugi taki był ładnyj ,granatowyj, nowyj, kapelusik moherowyj, toczka w toczku kak twój berecik.
jacek_sojan Opublikowano 10 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2005 To nie becik, to berecik okrył tajemnicę - kogo zaraz tu oświeci, wierszykiem zaszczycę. Na moherach ja się nie znam, choć słyszałem zasię; w telewizji mnie nie było a - u niej - w tym czasie.
le_mal Opublikowano 11 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2005 widziałam ten berecik na licytacji następnie na vipów kolacji potem u jednego szubrawca nie wiem jak trafił do krawca.
jacek_sojan Opublikowano 12 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2005 U krawca? co robił u krawca? Czy krawiec także jest łysy? Mój śliczny berecik jedyny miał wartość życiowej polisy!
le_mal Opublikowano 13 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2005 krawiec na berecie chciał zrobić fortunę gdy już jestem oświecona chyba go podsunę.
jacek_sojan Opublikowano 13 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2005 Nie podsuwaj, a nakrywaj to nieszczęsne wielkie czoło, czy to pampers? - nie! to beret, ratunkowe moje koło. Nie podsuwaj lecz nakrywaj, aparycję mą podziwiaj, jest już wszystko jak się patrzy, była glaca - nie ma glacy!
Stefan_Rewiński Opublikowano 14 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
le_mal Opublikowano 14 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2005 na tej ślicznej glacy wszystko było jak na tacy pięknej lśniącej zawsze interesującej.
jacek_sojan Opublikowano 14 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2005 Mój berecik nie Bezecik, nic nie gędźbi po ból głowy; mój przykładem wszystkim świeci jak uwieńczyć płat czołowy. Mój berecik nie Bezecik, on się mądrzyć mi nie będzie; gdzie ja jestem - tam on wszędzie moją chwałę Wam obwieści.
jacek_sojan Opublikowano 14 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2005 Twoja głowa też pękata, wszystkich laurów-Noblów warta; nim pomyślisz - już dzie wuszka wiersze szepce ci do uszka.
jacek_sojan Opublikowano 14 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2005 Twoja głowa też pękata, wszystkich laurów-noblów warta; nim pomyślisz - już dzie wuszka wierszem szepce ci do uszka!
jacek_sojan Opublikowano 14 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2005 Buźka-buźka, nosek w nosek, niechaj krzyczą, depczą - proszę! bez dzie wuszek wszystko marność; świat maluje się na czarno.
jacek_sojan Opublikowano 15 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 Twego wstydu urok ma dla mnie pociąg wielki; nie znikniesz - Twoje rymy uwiecznią Cię na wieki.
jacek_sojan Opublikowano 16 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2005 Jakoś trudno w to uwierzyć, zdradza nas niejedno słowo; nie rymami serce mierzyć lecz tym - co się w słowie chowa. Ja spokojny jestem o to. Kto się śmieje tak z ochotą skryć nie umie swoje złoto, które słowem w wiersz zamotał.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się