Maria_Magdalena_Kowalska Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 jakoś zapomnieliśmy o ulubionych scenach. z całej dzikości serca najczęściej odtwarzamy przypalanie papierosów (prawdziwy żar na koniuszkach). mam zdrewniałą pestkę w środku i dryfuję wewnątrz blaszanego domu. wokół roją się drobnokościste blond Lule o perlistych głosach i maleńkich stopach. przecież świat jest taki fascynujący mówisz (z nutką zawodu). patrzę na staruszkę przy stoliku obok. gada jak najęta do gromady wnucząt. ciągnie z flaszki po kijafie peach. zbiera się. chwyta je za rączki, szeleszczą. świecąc oczami w pończochach odlatuje w deszcz (na wschód). niechętnie przypominam sobie o rachunku prawdopodobieństwa. facet (przez megafon) przypomina, że u nich zawsze sezon na świeże owoce.
Adam_Miks Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Jak zwykle niesamowita końcówka. Mam pytanie czy to już proza, czy jeszcze poezja. Ja bym sugestywnie wskazał na prozę (jednak) Adam Miks\ wokół roją się drobnokościste blond Lule Po co drobnokościste wiadomo że blond to nic dobrego przeciez tak można odczytać w pani wierszu
Maria_Magdalena_Kowalska Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Adam_Miks: Mam pytanie czy to już proza, czy jeszcze poezja. Ja bym sugestywnie wskazał na prozę (jednak) Panie Adasiu, poezja nie zawsze musi być oszczędnościowa, a jej pisanie (jeżeli ktoś nie lubi) nie musi polegać na wyrzucaniu z siebie wyłącznie krótkich, urywanych fraz, równoważników zdań. Wystarczy zajrzeć chociażby do twórczości Julii Hartwig czy Sylvii Plath (a inne przykłady możnaby mnożyć), żeby przekonać się, że całe zdania (nawet złożone) nie muszą być charakterystycznie wyłącznie dla prozy. Ważna jest zawoalowana treść i skojarzenia, jakie czytelnik wynosi z lektury tekstu. Nie będę przecież w tym miejscu tłumaczyć pojęcia metafory? :) Współczesna poezja (podobnie jak chociażby moda) niesie ze sobą mnóstwo możliwości i sposobów kreacji i doprawdy warto mieć tego świadomość. Dawno już minęły czasy regularnych, rymowanych sonetów, z duszą, sercem, łzami i księżycem w rolach głównych :) Zdarza się Panu czytywać Tokarczuk albo Marqueza? Nie odnosi Pan momentami wrażenia, że to poezja, a nie proza? wokół roją się drobnokościste blond Lule Po co drobnokościste wiadomo że blond to nic dobrego przeciez tak można odczytać w pani wierszu Czepiacie się, Towarzyszu. Od kiedy to wszystkie blondyny są be? Właśnie, w moim :) Gdyby peelka była efemeryczną blondynką - pewnie wieszałaby psy na czarnych lub rudych. I co ma do tego drobnokościstość? To nie ma już dużych blondynek? To cechy wyłącznie na użytek TEGO wiersza, nie generalizujmy. Dziękuję za komentarz, a przede wszystkim za bojkot bojkotu :) Końcówka? A mnie się pasjami podoba kawałek ze stukniętą staruszką gadającą do reklamówek z dobytkiem. Obrazek z prawdziwego życia wzięty, wstrząsnął mną do tego stopnia, że zaczęłam się zastanawiać nad prawdopodobieństwem takiej właśnie, dość smutnej alternatywy "końca". Oraz nad czynnikami, które mogą wywołać obłęd. pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się