Loverman Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ponad góry i kres człowieczeństwa, Wzniosły się dumnie eony archaiczne. Strącając gwiazdy sztuką niespożytą, Wlały się we mnie wonne i pyszne. A świat oczywisty stał się tak nagle, Prostotą kreacji barwnie szokując. Rozłożył ramiona, a ja się wtuliłem, Mądrością najstarszą się delektując. Lecz w chwili rozkwitu i pełni oddania, Bezbożnie sięgnąłem po prawdy najśmielsze! Wiedziony bezwładnie potęgą doznania, Zrzucony zostałem w zwyczajności brzemię. I nigdy nie doznam bezmiaru poznania! Ja! Wapień marny czasem kruszony. Więc słowem formuję głaz najcenniejszy, Z którego zbuduję dla gnozy podpory.
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Przydałoby się trochę gnozy. Może wiersze byłyby lepsze. Na początek sugeruję pozbyć się potwornych rymów. Pozdr.
Adam_Miks Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Rymy rzeczywiście n i e p o t r z e b n e . Gnoza też. Wystarczy poczytać Izajasza i przerobić na dzisiejszą modłę. Pozdrawiam ADAM MIKS
Paper Monster Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 A mnie tam sie podoba, mimo kilku niedociagniec. Przynajmniej sie rymyje i ma jakis sens jako calosc, chociaz nie jest genialny. Poprostu podoba mi sie bardzo.
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Hm.Ten wiersz jakos nie robi na mnie wrazenia.Nie wiem dlaczego.Przydalyby sie dokladniejsze rymy.Troche je zaniedbales..
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się