nathaniel Opublikowano 8 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2005 zmieniono ciemność w chłód, schodzenie po wytartych stopniach wieży. z przymkniętych powiek rodził się kształt Wstępujących. więc jakaś rzeka, więc gorzki pieniądz... tyś - pamiętasz? - jeden przeżył, a w tamtych ikar, woskowy ślad. syreny Zieleń wołają do miejsc, gdzie skapną wosk ludzkiego ciała, to w Pierwszej Dłoni zmartwychwstać chce płomieniolubna niedoskonałość, co szuKA KońcA.
novak Opublikowano 8 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2005 vitay tylko 3 zwrotka. reszta jest wytarta, jak stopnie tej wieży... lepiej poruszasz sie, obrazujesz po "grecku" (co nie znaczy, że dobrze) niż po "chrześcijańsku". wrócę jeszcze narKA ps. KA - to imię, czy tak tylko Ci sie zaliterowało?
nathaniel Opublikowano 9 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Grudnia 2005 Szanowny N. ciekawa reakcja:I pozwolę sobie na to, by nie zgodzić się z Panem w kwestii "obrazowania". (ale cieszy mnie dostrzerzenie pewnej dwoistosci odniesień do...) wg mnie autor wewnętrzny to chrzescijanin nie gorszy niż Grek, może tylko mniejszy (w obrazowaniu, naturalnie) !) schodzenie i wchodzenie (ruch wertykalny) jest... !!) ikar jest... !!!) narodziny kształtu są... !V) skapujący wosk jest... autor nie rozumie zarzutu "Gorszości", kompozycja ekwiwalentów jest wg mnie dobra, tzn. gdy się je dostrzerze - ich wzajemne przenikanie jest naprzemiennie dowartościowujące... a o to chodziło... czy mógłby Pan rozwinąć? wytartość wiersza? aliteracja nie-przypadek, intertekst raczej: jak Panu (chyba) wiadomo niejaki KA też czegoś szukał w Zamku (F.KAfka) i (chyba) wiadomo jak to się skończyło... pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się