Bartosz Wcisło Opublikowano 5 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2005 Miała w oku czarną perłę w jego-zamieszkał smok szarpała dłońmi spraną rzeczywistość śpiewała smutną pieśń o oddechu zbyt krótkim jak na natłok chwili Pan człowiek wychodzi ze śmietnika śmietnik jest szary z pięciu stron określony cegłą blachą i konwencją reszta konwencji została w środku z nożem w piersi wrzask wsączony w deski teatru prosta przypowieść Przecież go rozumiecie spotkać nieznajomą i jej nie zabić to by było takie banalne takie oczywiste
Stanisław Kamykowski Opublikowano 5 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2005 nie wiem czemu (a może wiem), ale powiało mi Herbertem całość zasługuje na przyzwoitego plusa pozdrawiam
Ewa_Kos Opublikowano 6 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2005 ''spotkać znajomą i jej nie zabić'' otóż to Plusik za to i za całość oczywiście. Pozdrawiam serdecznie.EK/cs
jacek_sojan Opublikowano 6 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2005 To raczej z ducha Becketta zaprawionego Shakespearem! Straszno! Pozdrawiam! J.S.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się