Gekon Opublikowano 3 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2005 Długo nie wraca tam sznury kołyszą się w takt przepastnych oczu sprowadza je spływają wzdłuż mego błonowatego kształtu zarysowują ostatecznie głowę mieszają się z krwią by było niemożliwe spoiwo aktów przykazań kiedy ziemia wystarczająco odciśnie na mnie plugawe zapadłości cień będzie przypominać brzemię pułapki dziedzictwa
Jacek Mucha Opublikowano 3 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2005 Ten wiersz interpretuję jako 'opis' samobójstwa. Trafiłem w zamiar autora?. Spodobał się mi, bo ma klimat. Też ostatnio umieściłem tu wiersz o samobójstwie, ale jakoś nikt w komentarzach nie wypunktował tego,więc chyba nie zrozumiał. Wolałbym ujęcie bardziej psychologiczne, ale ... może być. Klaniam się.
stanislawa zak Opublikowano 3 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2005 zrobiło misie brrr, plugawe zpadłosci i dlatego peela myśli na szurach? myslę ze chodzi o dziewczynę która gdzieś poszła i nie wraca i nasz bohater mysli ma samozaglady.
Gekon Opublikowano 3 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2005 wiersz mimo wszystko nie jest o samobójstwie choc blisko może się o niego ocierać zależy jak kto sobie juz to wytłumaczy stanisławo i Jacku dziekuje za odwiedziny i za refleksje chodziło mi raczej o predestynacji zależności nienarodzonego jeszcze dziecka od stanów emocjonalnych matki pozdrawiam serdecznie
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 4 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2005 dobrze, że dodałaś ten koment wyjaśniający, było mi o wiele łatwiej; czytając w dzień, postanowiłem odłożyć tekst na potem. cieszę się, że jednak czasami wracasz na Forum. Oby jak najczęsciej. pozdr.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się