agnieszka puczynska Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 śmierć pierwsza była jak słowik zachrypnięty noż w brzuchu kobiety krzyczał jakoś i po coś mdły dławił się wił ave ja który z niczego ogień dałem tylko śmierć druga ciebie nie było obok wtedy szpilki w nadgarstkach ciepłe wilgotne słone chcą łono moje ranią ja która z niczego coś życie dam tylko śmierć trzecia węgiel zbierają wokół śmieją się głośno sprośnie noż szyja usta nóż już brud we mnie zakwitł podarta sukienka boli nienawiść zbiera śmierć czwarta tyle aniołów zabiłam śmiałam im wlec aureolki po dniu i nocy i dniu w czerwonych sukienkach mają skrzydła jak ptaki i je kochać jak ranić śmierć piąta wiersz gwoździem wbijasz celem resztka kobiety ołtarz ofiarny zawsze kłamie ja owieczka nóż twój gardło otwarte na sznur dwie jeszcze przeżyć zdoła ......................
Tommy Jantarek Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Cała historia i siła wszechświata w Was streszczona, kobiety drogie. Wiersz cudowny, zabieram sobie do poczytania. A tak żartem, zastanawiam się na jaką lekcję ten wiersz lepiej by pasował - j.polskiego czy biologię? Pozdrawiam
Patryk Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Swietny wiersz....bardzo ciekawe ubranie śmierci... uhm,do ulubionych zabieram, a swoją drogą - tak na marginesie-jak się mają dwie pozostałe....??? pozdrawiam patryk
Kai_Fist Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 powiem tylko, że wiersz od dwóch dni chodzi mi po głowie... Pozdrawiam, Kai Fist
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się