jacek_sojan Opublikowano 30 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2005 Czerwienieją liście gruszy, czerwienieje owoc róż; boćki małe odchowały i nad sadem krążą już. Maślak w occie śpi, i kania z parasolką chodzi w trawie; z kim Boguśka chodzi w pole tylko ona wie, i ja wiem. Wśród gałązek mucha brzęczy, trzyma ją pajęcza nić; i ja trzymam swej Boguśki całkiem, całkiem niezłą kibić. Ma Boguśka śliczne piegi, co dzień liczę je od nowa; ma je tu, i tam, i gdziesik... Chyba zliczyć ich nie zdołam. Mają piegi muchomory, kto je gryźnie - horror ma; mej Boguśki piegów cudnych tylko ja potęgę znam! Coś mnie ssie i ssie od spodu, i za porząd coś się chce... Zna Boguśka, zna metody jak wyleczyć z tego mię. Tak chorować by się zdało cały roczek, albo dwa; tylko...coś jej rośnie brzuszek, czemu rośnie - któż by zgadł? ............. Czerwienieją liście gruszy...
czarna Opublikowano 30 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2005 raz się skusisz na maślaka w occie i...buch przez dziewięć miesięcy nosisz duuuzy brzuch swoją drogą ślicznie piszesz jak Boguśce piegi liczysz
jacek_sojan Opublikowano 30 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2005 Jeśli "czarna" tak czyta, to już nie jest czarna. Jak się bawić to się bawić! Pozdrawiam. J.S.
Stefan_Rewiński Opublikowano 30 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2005 dobre piegi na przedbiegi
jacek_sojan Opublikowano 30 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2005 Mój własny komentarz jest zgodny z księgą Stworzenia: na początku były piegi. Czy było kiedykolwiek inaczej? J.S.
le_mal Opublikowano 1 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2005 Bogusia z miłym chyba się rozstanie bo Jacek jej zrobił muchomorów na śniadanie.
jacek_sojan Opublikowano 1 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2005 muchomor czerwonawy w całości jadalny zajrzyj do atlasu jeśliś tak łaskawy jadła żona córka z apetytem wilczym one teraz w chórkach - nie mam szans więc milczę
jacek_sojan Opublikowano 1 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2005 le mal.; lepiej będzie brzmiało: "z muchomorów śniadanie". I zjadły takowe i mają się dobrze; osobiście zbierałem, są lepsze niż rydze! Słowacy uważają je za rarytas, a u nas chłopi je depczą, no bo ...muchomory! Ponadto wszystkim dziękuję za komentarze, jestem cały w piegach z radości!
le_mal Opublikowano 1 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2005 Jacku co do''z'' masz rację,a co do muchomorów,to wolę rydze. pozdrawiam cieplutko.
jacek_sojan Opublikowano 1 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2005 Dzie wuszka.; Julii mama to Ewa, ta prawdziwa - z Raju. Do wiersza wolę brać Boguśkę lub jakąkolwiek inną dzie wuszkę. Dlatego tam ją zostawiam, abym mógł do Raju wrócić!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się