Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Płonęła urokliwie, niebieskim
płomieniem oddania. Pozwalała pochłaniać się. Lubiła
ciepło, które rozproszyło ją w końcu
w plastikową matkę, z której powstała. Madonna
z dzieciątkiem, nadobna w swojej tropikalnej miłości.

Chyba dałabym się ukrzyżować, żeby znaleźć w sobie
jej kruche sumienie. Kościoły starannie zbudowane,
które czuć Bogiem z oddali, niosące obietnice,
że zapomnienie może być zbawienne.

Chcę wiary uszytej na siebie,
chcę zostać uznana za świętą.

Opublikowano

chcialam tylko pobieznie przeczytac, ale się nie dalo, wiersz zatrzymal.
muszę wrócic do poprzednich części, gdyz nie jestem na biezaco,ale postaram się i to jak najszybciej :)

pozdr. agnes

Opublikowano

Zamień czym prędzej ten 'płomień oddania', bowiem brzmi tak, że aż boję się powiedzieć, jak brzmi...

Zerknę do poprzednich, żeby w ten lepiej się wczuć. Pozdrawiam. // 51

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ha!
widzę, jak brzmi (i słyszę, jak wygląda ;])
problem tkwi w tym, że chcę, żeby brzmiało
że ważne jest to, że płonie
i jak płonie
i czym...

oretyrety - jak znajdziesz zamiennik - daj znac, może zmienię

pozdrawiam dziękując serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Dobre słowo”   Pod centrum handlowym straganik rozłożyłem, dobre słowo ludziom dawać postanowiłem.   Myślę sobie: dobrych słów dziś ludziom brakuje, więc tak gratisowo tutaj ich poczęstuję.   Zawiesiłem tablicę: „Dobre słowo każdemu”, „Darmowe” – dorzuciłem – „bogatemu i biednemu”.   Tam, gdzie miejsce na cenę, żadnych liczb nie wpisałem, nigdy za dobre słowa pieniędzy nie brałem.   Zawsze, jak komplementy, nawet słowa w pośpiechu, gratis rozdawałem w szczerości i w uśmiechu.   Zdziwiło mnie bardzo spojrzenie każdego, bo na mnie patrzyli jak na nienormalnego.   Za dobrym słowem nikt tu nie przepadał, śledzili mnie wilkiem, jakbym ich okradał.   I nagle słyszę z tyłu głos starszego pana: – Widzę, że pan tutaj stoi tak od rana?   Przytaknąłem mu głową z niesmakiem na twarzy, a on do mnie powiada: – Za dużo pan marzy.   Mówi to dobrym słowem i dorzuca z szarmem: – Ludzie chcą wszystko kupić, nie dostawać darmo.   Wystaw pan tu cenę, – dodaj słowom wartości – zaraz ktoś się zjawi, choćby z ciekawości.   Napisałem: „Pięć złotych”. Przyszła starsza babcia, była pewnie miejscowa, bo przybyła w kapciach.   Podeszła i patrzy, jeszcze nie spytała, a już inna osoba za tą babcią stała.   Ludzie darmo nie chcą ani brać, ani dawać. Nawet dobre słowa kupić chcą – nie dostawać.   Co darmo – nic niewarte, jesteśmy już takimi: chcemy płacić za wszystko, by poczuć się lepszymi.   I tak w tym naszym świecie prawdę zrozumiałem: że najdroższe jest właśnie to, co darmo dać chciałem.   Leszek Piotr Laskowski
    • @.KOBIETA.... gwiazd, blikiem się nie da.. ;)  
    • Matkom Sasa! Hasa smok tam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...