Messalin_Nagietka Opublikowano 23 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2005 Na Świętym Miejscu kościół i dwie strzechy, jedna malutka jak skrzynka na listy, lecz w środku Maria, a drugi dom klechy, ot, kościelnego albo organisty, co przy kościele służył a poza tym grabarzem bywał, miał więc dwa etaty. Tak z dnia i nocy – stróżował przy świętej, zerkając czasem na złoto z ołtarza i takie było to chłopstwo zawzięte, że nawet myszy kościelnej wygrażał by w czas nabożeństw nie miała ochoty na fizjologię lub tracenie cnoty. Grając zaś, z chóru, na wiernych spoglądał, Czy już któremu niespieszno w zaświaty. traf chciał, że zawsze ta nieboska sonda kopanie dołu wyznaczonej daty miała swój koniec, póki raz przed księdzem z „organów” nie spadł i nie powstał więcej. A ksiądz odjezdny był, więc na bok trupa i za dwa dni się zjawił z nowym klechą. Ja bym takiemu oczęta wyłupał, lecz że to Święte miejsce jest poniekąd ze skruch trzeba było dół wykopać no bo z nowego klechy był jełopa. Dwie lewe ręce miał też do sprzątania, do pilnowania i kościelnej służby. A o organach, mówił, że to mania Staroświeckości, choć czasami mógłby, Gdyby mu kto tam miał zapłacić z wiernych. W końcu wystawił na posługę cennik. I tak to bywa. Nawet w miejscach świętych. Chcesz coś, to zapłać, mówiąc, że „co łaska”. Bo „trza” się silić i wystawiać sprzęty. I tak po dołach, chociaż droga płaska przyszło grosz rzucać, by marzyć o szczęściu, lecz czy to tylko w owym Świętym Miejscu? Ech, co tam nauka, ksiądz od jej głoszenia. A mi się nie chce już wierzyć w ten rejwach. Tak o następcu myślę z utrapienia oby Maryi nie przerobił w „mail’a”, a ksiądz leniuszek takoż w interesach nie zaczął prawić mszy na sms-ach! -------------------------------------------------------- od autora: proszę nie łączyć wykorzystanej tu nazwy wsi z wymyślonym przeze mnie zdarzeniem, które odnosi się do współczesnych rządzących może naszym krajem lub czym innym. Święte Miejsce – wieś spod Przasnysza, ok. 7 km (okolice Bartnik). W miejscowości tej urodził się Edward Kupiszewski (już nie żyje) – znany w kraju poeta i pisarz, kolega mojego ojca (pamiętam jak miałem jakieś 5-6 lat jak zabrali mnie na wyprawę do Opinogóry).
Messalin_Nagietka Opublikowano 23 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2005 Święte Miejsce - wieś ta nosiła nazwę Bartny Borek i znajdowały się tu liczne barcie z pszczołami. Około 1700 roku w koronie lipy objawiła się tu Matka Boska, co widziały 3 dziewczyny. W miejscu objawienia znajdowała się studnia, z której woda okazała się być cudowna. Przez wiele dziesiątków lat ludność pobierała wodę z tej studni i używała do celów leczniczych. Woda utrata cudotwórczą moc z chwila utopienia w studni dziecka przez przechodzącą tędy Kurpiankę. Studnia została zasypana, jest to echo niechęci okolic Przasnysza do Kurpi i obciążanie ich, co cięższymi winami, nawet w legendach. W wieku XVIII ustawiono w tym miejscu murowaną kapliczkę, otynkowaną, na planie koła. Kościół parafialny p.w. Narodzenia N.P. Marii wzniesiony w wieku XIX/XX, rozbudowany w 1950 roku. Pierwotnie była tu drewniana kaplica filialna parafii w Przasnyszu, wzmiankowana w 1817 roku, we wsi zwanej wówczas Bartny Borek. Erekcja parafii w 1908 roku, w tym czasie zmiana nazwy wsi.
jacek_sojan Opublikowano 23 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2005 Widać niektórzy uważają , że jak już się znaleźli na Świętym Miejscu - to już są sami święci. A przecież pierwsi będą ostatnimi, a ostatni...Pięknie opisana historia, a to Polska właśnie!
Messalin_Nagietka Opublikowano 25 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak - czasami to Polska a czasami to my sami ją tworzymy z ukłonikiem i pozdrówką MN
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się