Messalin_Nagietka Opublikowano 16 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2005 na Polnym Młynie tylko wierzba stara gdzie woda była teraz grząskie łąki ruderą skrzypi koła zbrakła wiara i nic nie leży jak powinno – z mąki tyle co z męki pod niebem w padole co kiedyś panu siedział na cokole może to kara jaka lub choroba by z wód Morawki za coś tam lub za nic ciąć wietrzne drzewce na ogień i bogać w kotle się smażyć za rozbiórkę tamy bo chłód był tylko niedoli przykrywką wszak ludzie ludziom warzą ciemne piwko a chłop wypije jedno potem drugie i mu ochota najdzie jak po winie by rwać jak pole szerokie i długie tak też i było gdy na Polnym Młynie wszystko popadło poza jedną wierzbą odpowiedzialność jest chęci zależną bo nikt na kacu – wszak codzienna dawka grzała od rana aż starość z lusterka puknęła w czoło - a skąd ta głupawa że już się nie chce mi i tobie zerkać i odejść trzeba z tej męki na mąkę lecz czym zatoczyć wody większą mrzonkę bo tam gdzie struga teraz trawy kłosem i ciśnie z nieba bo wierzba pijaczka wysysa taflę z kałuż pije rosę i nosi młynem – i taka z nich paczka że które zerwiesz drugie zaraz ginie ostatnie z wszystkich co na Polnym Młynie. ------------------------------------------------- od autora: Polny Młyn – jakieś 2-3 km od Bartnik w prawo, jadąc z Przasnysza. Morawka – rzeka.
jacek_sojan Opublikowano 16 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2005 Twoim słowem Autorze oddycha się szeroko, a w oknach Twojej poezji odległe perspektywy malarskie i czasowe dają pomyśleć i odpocząć - jak przed płótnami Ryszczyca, Komońskiego...Dzięki Ci za to! J.S.
jacek_sojan Opublikowano 16 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2005 Sokratex.; to udany tekst, w całości zanurzony w poezji - ale usytuowany w świecie na wpół magicznym, czarodziejskim - kiedy wiersze Messaliny, realistyczne, z trzeźwym komentarzem narratora tworzą aurę poetycką bez tych zabiegów kaducznych. TAK zrobić potrafi dobry majster, naprawdę trzeba warsztatu by tak, jak on o młynach pisać.
Messalin_Nagietka Opublikowano 17 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2005 Sojanie i Sokratexie - dzięki za miłe słowa - cóż - muszę wpatrzeć się w wiersz Sokratexa by cokolwiek powiedzieć z ukłonikiem i pozdrówką MN
Messalin_Nagietka Opublikowano 18 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Piękne, polskie obrazki, aż łezka się w oku kręci. Czy wiesz Messalinie, że jeszcze parę lat temu też pisałem o młynach, wierzbach, wsiach i ich swojskich mieszkańcach? Własnie tak zaczynałem, i to właśnie wierszem o starym, opuszczonym młynie. Pozwól, że go przypomnę: Wodnik Szepcząc dziwy w rzecznej toni kiedy z liściem noc opada, blady Wodnik księżyc goni, ujrzeć go biada ci, biada! Do palety tajnych łowów barwę oczu twoich doda, chwilę zadrży toń i znowu wśród mgieł zaśnie martwa woda. A choć zaraz pójdziesz dalej, to za późno, bez nadziei - Wodnik odtąd w wirów szale myśli twoje będzie mielił I rozpachną smutkiem drzewa, białą mgłą świat wokół będzie, wiatr w niej drogi porozwiewa, dzień pod płotem zaśnie, zwiędnie. Jeszcze ciało - twoim będzie, lecz w nim kiedy noc nastanie rosnąć będą dwa żołędzie: obłąkanie, opętanie. Sokratex - napiszę tylko tyle, ze zacząłem robić do Twojego wiersza muzykę z ukłonikiem i pozdrówką MN
Messalin_Nagietka Opublikowano 20 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Normalnie zamurowało mnie! Jeśli nie żartujesz, bardzo proszę o podesłanie już po wszystkim adresu z mp3 :) Pozdrawiam. ok - podeślę - jak tylko zrobię na kompie - z miłą chęcią z ukłonikiem i pozdrówką MN
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się