Lady_Supay Opublikowano 18 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2005 Dlaczego mi nic nie mówisz, gdy szukasz ukojenia? Czemu powodzią bezgłosu topisz młode nadzieje, co z martwych powstać chciały życiodajnym tchnieniem? Na piedestał wstawiłeś posąg z ciężkiego milczenia rzeźbiony dłutem ołowianej ciszy na moje wołanie głuchy i zimny, gdy o odpowiedź zanoszę błaganie. Widzisz? Zachcianką wiatru, gładkie dotąd jezioro zmarszczyło się niczym plisy przy szkockiej spódnicy i chociaż chmurne, pięknie falowało, bo przeznaczenie dostrzegło w źrenicy. Więc czemu swoim kaprysem myśli moje dręczysz, skoro nie plączesz włosów, oddechem nie grzejesz? Zwodzisz mnie tylko niejasnym spojrzeniem, co sarkastycznie w oczy mi się śmieje.
Lady_Supay Opublikowano 18 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2005 W oczekiwaniu przebieram nogami ;)))
nefertari Opublikowano 18 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2005 Szekspirowskie poetyzowanie?:))) Nie lubię rymów, ale u Ciebie są sensowne, więc mało mi przeszkadzają. pozdrówka miło się czytało
Lady_Supay Opublikowano 19 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Października 2005 Dzięki, nefer. :) Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się