Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moja poezja to
dziecko nienarodzone
owoc zakazanej miłości
z drzewa poznania

moja poezja to
noc bezsenna choroba
nerwowa wołanie o
pomoc

moja poezja to
próba pojednania pokuta
bez rozgrzeszenia

Moje życie-to moja
Poezja

Opublikowano

Zbyt patetyczne! Nagromadzenie wielkich słów niekoniecznie dobrze robi Poezji. Troche dystansu do patosu Twojego Życia - Twojej Poezji.

Wybacz, ale Twoj nick niechybnie kojarzy mi się z Jaśnie Oświeconym Żeromskim, za którym (bleeeee) ... nie przepadam. mam nadzieję, że dalszą tworczością skłonisz mnie do pozytywniejszych skojarzeń ;)
Życze powodzenia. Pzdr./A.M.K.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Patos też czasem potrafi być poetycki, a nick to tak bliżej Bułhakowa niż Żeromskiego jeśli już szukasz odniesień, a dla mnie ma on znaczenie bardziej osobiste,
Opublikowano

Oczywiście domyslam się, że nick ma jakies osobiste znaczenie i nie kwestionuje tego. Napisalam tylko z czym mi się (niestety!) kojarzy... Nie twierdzę, że patos nie może byc poetycki, ale nie we wszystkich sytuacjach, z jakimś głębszym przeslaniem usprawiedliwiającym jego uzycie, a nie jako sama hiperbolizacja poezji...
Pzdr //A.M.K.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy   "Tropy wbite twardo w leśny mech jak stygmaty raniły boskie gaje" - to zdanie urzekło mnie!   Połączenie sacrum z bestią, kniei z morderstwem, chochołów z armią - obrazy gęste i niezwykłe.
    • ciemność już nas nie skleja rozłazi się pod skórą zostawiłaś we mnie fantomy zamykam je bezimiennie dotyk gnije w pamięci odpada płatami nie ma ciebie woda w czajniku wrze a coś dalej się odrywa mięso nie przyjęło twojego odejścia twoje imię wbite głęboko migruje ciało obce naczynia pękają po cichu kiedyś byliśmy jednym ciężarem teraz rozpadamy się w dwie osobne przepaście dłonie zniknęły ale ucisk trwa zaciska się tam gdzie się kończyłaś jest otwór jałowy bo wszystko już wyciekło ciemność cieńsza teraz ale ostrzejsza przechodzi przeze mnie na wylot i nic się nie kończy zostaje w środku jak miejsce po przejściu i nagle nie było już nawet bólu tylko funkcja            
    • @Kwiatuszek   "Studentskiej" kosteczka - choćby w wyobraźni – Smakuje najlepiej w dowód przyjaźni. A zapach tej kawy, co w kubku się parzy, Uśmiech maluje na jego twarzy.
    • @Andrzej_Wojnowski   Piękny!  Ostatnia strofa zostanie w mojej pamięci!  Taniec, który nie gaśnie mimo że muzyka ucichła - piękna metafora na to, czego nie da się odłożyć, choć czas minął. Wiersz miłosny z prawdziwą melancholią - rytmiczny, z refrenem wspomnień. Bardzo mi się podoba. 
    • nadgryzam dzień pierwszy kęs o smaku deszczu zero pragnień zero cukru wdech i wydech potem mała kawa zabielona szybszym tempem marzenia gdzieś na kolejnej stronie we wstępie kilka uwag o życiu i raju zakochanym w Bogu   myśli mokną ulewa trwa wiosna wiosłuje łyżeczką   powiewają majowe flagi mijam samotne rowery mknące ku zielonym światłom
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...