Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gustaw trzyma na kolanach wielki bochen
chleba, dotyka. Wydaje mu się, że to policzek
dziecka, kiedy głaszcze ciepłą skórę:

będę cię jadł tak, żeby nie bolało - mruczy
i wdycha zapach. Już się nie boi wypełnionego
raz w tygodniu kosza. Ktoś o nim myśli.

Gdy od wioski słychać dzwony, a na skraju
lasu leży owinięty płótnem drożdżowy placek,
Gustaw czuje, że to nie jest zwyczajny dzień.
W jego życiu pojawiła się prawdziwa niedziela

i robi mu się jakoś słodko i wtedy nic nie robi.

Opublikowano

"wielki bochen", "policzek dziecka", "będę cię jadł tak, żeby nie bolało"? No cóż, widocznie rozmiar XXL w zestawieniu z dziecięcą gładkością tworzą obiekt godny delikatnego potraktowania. :-)

Drożdżowy placek pewnie nie mniej wyrośnięty, a płótno w kwiatki i pszczółki.
"nic nie robi"? A to truteń z tego Gucia!

:-))))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A ja wcale się nie dziwię Panu Tadeuszowi Hutkowskiemu! Sam bym tak spytał, czytając ten cykl, gdybym nie kojarzył autora ;)
Kim jest Gustaw - okazuje się, że chyba mężczyzną z niewinną duszą anioła/?/.
W tym odcinku jest kimś zabłakanym ze świata Rousseau, kimś kto zbliżył się do granicy obcego ("na skraju lasu"). W zasadzie robi się coraz bardziej nieciekawie, "słodko", że tak skrócę. Ale poczekajmy.
Natomiast mnie martwi Narrator (onegdaj Wszechwiedzący i -mocny). Zniknął zupełnie z pola widzenia w poprzednim odcinku, przez co seria traci swój stały rytm (a niechby tak spróbowali w brazyliańskiej telenoweli formalnie mieszać - przecież zero oglądalności jak nic ;). Od początku bardziej zajmowały mnie zabiegi tego formalnego autora zwanego "peelem" (w tej prozie! ;) niż sam bohater. No i zniknął zupełnie, żadnych gier z czytelnikiem, żadnego dyrygowania bohaterem - jak kamfora się rozwiał, wyprzeźroczyściał, ukrył w eterze (literze?) - duch, mara, sen... no kobieta po prostu.
I wróciliśmy do kwestii spodni: na wszelki wypadek niech Pan jeszcze raz dobrze spojrzy, autorze ;)
pzdr. b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A ja wcale się nie dziwię Panu Tadeuszowi Hutkowskiemu! Sam bym tak spytał, czytając ten cykl, gdybym nie kojarzył autora ;)
Kim jest Gustaw - okazuje się, że chyba mężczyzną z niewinną duszą anioła/?/.
W tym odcinku jest kimś zabłakanym ze świata Rousseau, kimś kto zbliżył się do granicy obcego ("na skraju lasu"). W zasadzie robi się coraz bardziej nieciekawie, "słodko", że tak skrócę. Ale poczekajmy.
Natomiast mnie martwi Narrator (onegdaj Wszechwiedzący i -mocny). Zniknął zupełnie z pola widzenia w poprzednim odcinku, przez co seria traci swój stały rytm (a niechby tak spróbowali w brazyliańskiej telenoweli formalnie mieszać - przecież zero oglądalności jak nic ;). Od początku bardziej zajmowały mnie zabiegi tego formalnego autora zwanego "peelem" (w tej prozie! ;) niż sam bohater. No i zniknął zupełnie, żadnych gier z czytelnikiem, żadnego dyrygowania bohaterem - jak kamfora się rozwiał, wyprzeźroczyściał, ukrył w eterze (literze?) - duch, mara, sen... no kobieta po prostu.
I wróciliśmy do kwestii spodni: na wszelki wypadek niech Pan jeszcze raz dobrze spojrzy, autorze ;)
pzdr. b

Wątpię w niewinną duszę Gustawa, obstawałabym raczej przy niewinnym żołądku, nie nawykłym do ciepłych bochnów i drożdżowej baby ;-)

Bohater zbliża się do granicy obcego? Jeśli "obcego" w sensie: nieznanego, nie eksplorowanego - zgadzam się.

Żądam powrotu Wszechwiedzącego. Już go słyszę: [To prawdziwa niedziela, Gustawie] , czy jakoś tak. :-) Gustaw jeszcze nie dojrzał do szwedzkiego stołu, wymizernieje, biedaczysko.

"jak kamfora się rozwiał, wyprzeźroczyściał, ukrył w eterze (literze?) - duch, mara, sen... no kobieta po prostu." ?? Bezecie!! Jaka kobieta?? Na pewno nie feministka!! :-))))

"I wróciliśmy do kwestii spodni: na wszelki wypadek niech Pan jeszcze raz dobrze spojrzy, autorze ;)" I proszę nie poprzestać na ewidencji dóbr, lecz spłodzić kolejny odcinek.

Pozdrawiam. Fanaberka.
;-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A któż to niby jest nawykły, Fan, do baby?! W dodatku drożdżowej :) Chyba tylko feministki, których, masz rację, skolko ugodno teraz się namnożyło, że aż nas(z), takich jakby Gustawów, nie potrzebują. :D
I popieram apel: jak najbardziej, autorze, płódź, byle nie koniecznie z feministką ;))))
pzdr. b

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Słowianie             To po prostu lud prehistorycznie indoeuropejski - osiadły i pochodzący ze starożytnej Mezopotamii - Persji i Iranu, a plemiona czysto polskie - to: Wiślanie (Małopolska), Polanie (Wielkopolska), Ślężanie (Śląsk), Pomorzanie (Pomorze), Mazowszanie (Mazowsze) i Lędzianie (Roztocze), natomiast: od roku czterysta przed naszą erą do roku dziewięćset sześćdziesiątego naszej ery - istniało starożytne państwo pod nazwą Lechii z dynastii Lechitów.           I na to są formalne dowody w Tajnym Archiwum Watykańskim, a wcześniej na Ziemiach Polskich istniała Kultura Łużycka: od roku tysiąc trzysta przed naszą erą do roku czterysta przed naszą erą, więc: Wiślanie (Małopolska), Polanie (Wielkopolska), Ślężanie (Śląsk), Pomorzanie (Pomorze), Mazowszanie (Mazowsze), Lędzianie (Roztocze), Łużyczanie (Łużyce), Rusini (Ruś), Wołynianie (Wołyń) i Podolanie (Podole) - to Polacy czystej krwi.          W dalszej kolejności powstała kolejna Cywilizacja: w ramach Cywilizacji istnieje wiele kultur - Pierwsza Rzeczypospolita Polska - to po prostu perełka na skalę światową obok takich Cywilizacji jak Starożytna Grecja, Cesarstwo Rzymskie i Carstwo Rosyjskie - to są niezaprzeczalne fakty historyczne, dlatego: Ukraina leży dalej na wschód - za Ukrainą leży Chazaria, a na południu - Zaporoże.           A współczesna Polska wygląda w następujący sposób: Staropolska, Wielkopolska, Małopolska, Śląsk, Mazowsze, Pomorze, Kujawy, Podhale, Warmia, Mazury, Roztocze, Podlasie i Kaszuby i mamy święty obowiązek bronić naszej Ojczyzny przed najazdem ze strony sekt monoteistycznych - judaizmu, chrześcijaństwa i islamu.           I na sam koniec: gdyby przyjąć za prawdę istnienie Wielkiej Lechii według turbosłowian - to: Słowianie - musieliby być ludem koczowniczym, należy również zauważyć podobieństwo Wielkiej Lechii do Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego i Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich - nie wspominając już o Najświętszej Unii Europejskiej, a może turbosłowianie to nic innego jak Tajna Inkwizycja, która od wewnątrz niszczy ludowy katolicyzm i naturalizm politeistyczny?   1. Kościół Ludzi Słońca 2. Rodzimy Kościół Polski 3. Słowiański Kościół Naturalny 4. Związek Rodzimej Wiary 5. Związek Wyznawców Słońca 6. Związek Słowiańskiej Wiary   Łukasz Jasiński (Warszawa: 2025)
    • @violetta   Hindusi, Słowianie i Persowie to lud indoeuropejski, a Palestyńczycy to lud semicki i jakoś ich do kultury słowiańskiej ciągnie...   Łukasz Jasiński 
    • Zasady             To po prostu najniższy poziom organizacji społecznej i mają one charakter niepisany - są poza regulacjami prawnymi, inne zasady obowiązują w zorganizowanych grupach przestępczych, pasożytujących sektach monoteistycznych i kółeczkach wzajemnej adoracji i z tego powodu narzucanie komuś własnych zasad jest łamaniem prawa karnego - wywieraniem iście agresywnej presji.           Ty nie masz żadnego prawa decydować o życiu innych ludzi - nawet wtedy - kiedy jakiś twój podmiot gospodarczy posiada charakter prywatny jako jednoosobowa działalność gospodarcza, wyrzucając kogoś z jakiejś organizacji społecznej użytku publicznego - masz święty obowiązek - taki ruch uzasadnić, przywołując punkty regulaminu i masz święty obowiązek przyjąć argumenty ofiary - nie jesteś żadnym tam bogiem ponad prawem - świat nie jest twoim pępkiem świata, jeśli tego nie rozumiesz - sam wystawiasz sobie świadectwo, sprawdź w słowniku - święty obowiązek - święty! Czy wreszcie dotarło!?           To jest zwyczajna kultura osobista i w polskiej tradycji jest ona wpajana już od samego dziecka, więc: chamstwo nie jest cechą narodową i wbij to sobie raz na zawsze do pustego łba bez rozumu, schamiały chamie nad iście świętymi chamami!   Łukasz Jasiński (Warszawa: 2025)
    • @Mel666 bywaj i Ty Classy! classified ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...