Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Usiadła dziś przy mnie (podła!)
zimny jej oddech na gorącej szyi.
poczułam!Spadam?
Zabiję JĄ! niech kona!!! wiesz?
(nigdy nie będę taka jak ONA)
a jeśli jurto zabierze
i do wczoraj schowa...
Zatrzym...asz ...am?powiesz?
ja się nie poddam... nie można
przecież uciec bez słowa

Opublikowano

heh, wydaje mi się iż w wierszu tym nie ma motywu miłości lezbijskiej, ja bym go ropatrywała jako uczucie zazdrości, /albo jakieś inne/ a nie osoby, kobiety. sam tekst jak na początkującego jest niezły, choć proponowałabym kilka zmian. przede wszystkim wyrzucić duże litery, wielokropki i znaki przestankowe, mniej więcej tak

------------------
usiadła dziś przy mnie
poczułam zimny jej
oddech na szyi

zabiję ją

nigdy nie będę jak ona

jeśli zabierze jutro
schowa do wczoraj
zatrzyma się

[bez słowa poddać się nie można

------------------

P.S. to tylko taka moja propozycja, oczywiście nie musisz sie niczym sugerować. chciałabym tylko wiedzieć jeszcze, jakie znaczenie w Twoim wierszu ma ta 'ona', proszę o interpretację

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



próbuje próbuje...ciezko mi bez rymów:) ale będe sie starała!obiecuje!!!
tak to mialo byc o zazdrosci nie o mojej kochance:) milo ze kobieta zrozumiała kobietę.
Dzięki za rady to dla mnie bardzo ważne i pewnie w przyszłości pomocne.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...