Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jestem piękna i milutka
I przestałam być malutka
Mam już metr sześćdziesiąt osiem
I zabawki mam już w nosie

Nie chcę pić już więcej mleka
Coca-cola na mnie czeka
Czeka także kawa słodka
Taka ze mnie mała psotka

Nie wyleję wody z wanny
Nie rozsypię kaszy manny
Nie nabrudzę ci w pokoju
Nie popsuję też nastroju

Już paszportu ci nie podrę
I zostawię książki mądre
Nie połamię ci Twych róż
Bo dorosła jestem już

Opublikowano

Przecież to miała być humoreska moi mili i jak dla mnie jest...
Myślę nawet że te rymy miały służyć rozbawieniu czytelnika...Opowieść małej dużej dziewczynki.
Szkoda,że w każdym wierszu doszukujecie się niewiadomo jak wielkiej głębi.
Mnie rozbawił.Podoba mi się.

Opublikowano

do pisarki - zapomnialam Ci powiedziec ze tu na forum nie lubi sie rymow ;) wiec jak cos zmien tor . Badz zaskocz tak rymami zeby weszly w gust a nie czestochowskie jak to oni nazywaja ;)

to tyle wskazowek . pozdrawiam .

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




to nie jest kwestia wrednych forumowiczów którzy mają takie widzi mi się-poprostu rymy wymagają swietnej techniki i 90% pisarzy jej nie posiada: łamią rytm, korzystają z częstochowy i dopasowują treść to formy...- konkluzja: nie pisz tak by spodobac się na forum, pisz poprostu dobrze;)))

Pozdrawiam
Agata
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo się stwarzają od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
    • @.KOBIETA.     dziękuję wszystkim

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      tak …spokój wewnętrzny bez czynników zewnętrznych ! Buziaczki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...