Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

gdy odtajam przed sobą moje myśli, zalewają mnie całego, całując mi członki.

prawdy są nagie i bezwstydne w swoim braku wstydu. umieram codzień ze stra-

chu w ramach jakiejś ewolucyjnej normalizacji ilości szczęśliwych ludzi na metr

kwadratowy, odpuszczam sobie tlen, przekłuwam balon wiary niezmiennie. głębiej

głębiej! w rutynowe, pogrzebowe czynności! bym nigdy się nie ruszył z fotela i ka-

napy by życie było jednym dobrym zbiciem konia z powodu nadmiernych ambicji

uniwersalnie wszechludzkiego pragnienia rozpłynięcia sie w małej-wielkiej Miłości.

i zaznania czegoś więcej, niż toponością młotu pneumatycznego wbijające się

w plecy, przez zaciskanie zębów objawiające frustracje. gdy natura mózg stawia-

ją opór mówiąc Nie! czyniąc z tego zycia fuszerkę sfuszerowaną tragedię z holo-

gramowymi problemami i prawdziwą Śmiercią stępioną zagniecioną jak bulgocąca

w dłoniach lepka plastelina

wyskrobaną z zimnego łona grobu

czekającą

chyba na powrót dinozaurów mamutów małpoludzi i kolejną świeżą dostawę tlenu do żył

Wchechświata....

Opublikowano

od pewnego czasu zastanawiam się gdzie w tworzeniu jest granica normalności i kompletnego ześwirowania i jak bardzo trzeba stać się świrem, żeby móc tworzyć.

Nie udzieliłeś mi na to odpowiedzi...ale już jestem bardzo blisko.
Nie podobało mi się.

aha i jeszcze fuszerka, sfuszerowała obok siebie stoi i fatalnie to brzmi...

Opublikowano

Szanowny Marku!!! Wyczuwam w tym tekście potrzebę przywalenia konwencji. Sądzę, że jeśli popracujesz nad techniką (z tym i ja mam problemy), to uczynisz tok swej wypowiedzi bardziej wyrazistym, bym ja - skromny czytelnik - mógł się wgryźć lepiej w twój sposób rozumowania. Uległem delikatnej hipnozie, ale chciałbym zostać doszczętnie zmiażdżony;) Czekam na kolejne teksty:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zamierzona dominacja formy nad treścią wypowiedzi. Forma jest ważnym i samoistnym celem u ciebie - w tym wierszu.   1. Każda z 7 pierwszych linijek jest złożona z dwóch samodzielnych elementów.  2.W lewej kolumnie wiersza "połówki wierszy" wchodzą ze sobą w rymy i rytmy. 3. Dwie ostatnie linijki tworzą puentę, osobną całość, refleksję podmiotu lirycznego. Pzdr  
    • i nadchodzi ta wiosna w której słychać ptaków liryczny śpiew wiosna ta kolorem drzwi odmłodzi co otwiera na oścież wiesz niebem ona taka kobaltowo pycha taka schludnie całkiem miła a na powitanie ciebie mocno znowu radość w wiosny łyk w blask polubiła ta wiosna to zimy jak co roczne zapomnienie to czarodziejskie nowo to miłosne odmłodzenie wszystko kwitnie no i łąki też w końcu swą piersią zaśpiewają bo serduszkiem promienie słońca tudzież nas witają będzie piękny kwiecień no i rodny złoty maj dorodny w las kotek mi tu ładnie teraz proszę aby graj lecie głodny będzie dużo kwiatów naj tych nośnych ulic drzewach i ptaszyny co mi raj doraźnie dłoń podgrzewa a w marcu jak w garncu coś się jakby poruszy rzucimy marzannę no i sen o wiośnie się nam wzruszy to ten który nosiliśmy tej zimy ochłodzeni a on rodnym okiem bladym świtem świat nasz w końcu zmieni jeszcze kaczeńce się podniosą w tych młodych miłosnych glebach jeszcze wierzby zapłaczą w letnich podniebnych siewach jeszcze Krokusy i fiołki olśniewają swym dorodnym plonem wiosennie woń dobywają jeszcze Tatry pokażą swą złotą wiosny naturę co zboże blaknie miłości w lecie które zwierzyna odrodzi się z zimowego zapomnienia wszystko rozchodzi się bez trosk do życia i zwątpienia bo te liście które brodzą potem będą sobie ssać to co było deszczem co im można było latem grać na fortepianie i na mandolinie i akordeonie ta wiosna tak szybko nie minie ona płonie
    • @Charismafilos mam wierszyk ale się w jęzor ugryzę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Idę spać bo mnie tu bałamucisz  Dobranoc Dawid i nie siedź za długo bo Cię oczy będą bolały
    • @Gosława i w te słowa ją nieśmiało klecić mowę swą wspaniałą Skoro już mnie panienka tak bez gaci zobaczyła I tak miła dla mnie raczyć była Przyjmę i zapaskę i pantalony ale tylko od mej przyszłej żony ;)
    • @Charismafilos a że gosposia morowa baba była to do czyszczenia gacie poprosiła  W zamian zapaskę dała i pantalony  A malarz stał jak urzeczony

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...