Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ciemniało. Złożyłem kartkę na pół, jedną ręką, drugą
trzymając telefon. Rozmawiałem. Kląłem. Zastanawiałem
się dlaczego ten głos, który tu i teraz rozbrzmiewa oraz gdzieś
tam i tam, jest mi zupełnie obcy. Zimny mrok spowił kartkę,
tak po prostu odłączył się od pozostałej ciemności i spowił.
Nic nie słyszę – mówię.

Gdzieś w oddali było tam – galopujące, ale także tam, którego
nie słyszałem, choć słyszeć chciałem bardziej. Odprowadzałem
oczami kolejne fale; rozbijały się o pomost.

Wszystko co posiadam jest tam, choć teoretycznie. Nie mam
do siebie dostępu, które znajduje się w indziej. Nic nie słyszę.

Opublikowano

nie zachwyciłeś mnie tym utworem ... jakoż mam plastyczną wyobraźnię skłonną do bardzo chorych abstrakcji wersów tak wolałbym coś zawiłego dla domysłu z przestrzenią odpowiednią dla mnie ... ale to subiektywne
chociaż wylewasz od Martwości I mocno swoje impulsy ...

pozdrawiam TomaszEK

Opublikowano

Według mnie ta część odstaje. We wcześniejszych 'Martwościach' lepiej budowałeś słowami nastroje. Łatwiej było się wczuć, nadążać za strumieniem wyrzucanych w chaosie myśli, spostrzeżeń, obrazów etc.

Tutaj odnoszę jednak wrażenie niepotrzebnego rozgadania. Chyba za dużo czasownikowej dynamiki w porównaniu do raczej statycznej sytuacji lirycznej. Może 'Martwość' zmarła (aczkolwiek godnie) już w trzeciej części i nie trzeba jej na nowo uśmiercać?... Nie wiem. Takie spostrzeżenia. Może gdybym nie czytał wcześniejszych, wymagałbym od wiersza mniej... :)

Serdecznie pozdrawiam. // 51

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W lato majta się nogami. Chodzi boso, to konieczne. Prześcieradeł dotykamy z wyjątkiem stóp.  Schną powietrzem. Lata tylko się  w majtasach, gdyż żar leje się wprost z nieba. I szybuje się, bo basen   znów do kolan. Zęby mleczne.    
    • Wcale nie łatwo wydoić krowę. Nigdy tego nie robiłam. Bardzo ładnie to odpisałaś, aż poczułam, że jestem tuż przy stołeczku jak ten kotek. Dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Z jednej strony uciekający tych przecież nie ma dławią się w strachu Na środek! którym śmiercią się grozi  gdy przeciw złu  są  pomagają Z drugiej strony zbrodni mordercy  którym kazano  wydano broń  nawet rodziny  żony i dzieci którzy przyjęli  splamionych krwią   Zobacz tu nie ma tych co zginęli oni zostali w ludzkiej pamięci  że się trupami zalała cisza zastygł na ustach w rowie im księżyc   Gdy się wyłania zimny miesiączek chadza po ścieżkach także nieludzkich wzbudza niepokój i zapytania choćbyś w to wątpił  podążasz z nimi        
    • Dziękuję @Czarek Płatak Właśnie tak. Szutrowa droga jest taką jakby szprychą dla tej okolicy. Wymyśliłam tę nazwę kiedyś dla naszej klasy i nie potrafiłam wtedy dobrze tego  uzasadnić, gdyby się dało wrócić w czasie. Mogłabym przeczytać swój wierszyk :) Akurat nie zapach pomógł mi sobie to przypomnieć, nie wiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Och dziękuję @piąteprzezdziesiąte rzeczywiście mogłabym tak opisać :) Od kilku miesięcy miałam ochotę napisać o szutrowej drodze, ale nie potrafiłabym chyba tak pięknie się poukładać z tymi wszystkimi datami :)   Super. Rzeczywiście to kwintesencja lata również dla mnie, małe przysiółki, zapiecki, dróżki gdzieś na uboczu. Tak odpoczywamy z rodzinka :) Szutrowa droga jest także całkiem blisko mnie  Dziękuję @Poet Ka Dziękuję @Berenika97 @viola arvensis   Wszystkich Was serdecznie pozdrawiam udanych wakacji!
    • Robisz kawę Myślisz, że już się obudziłeś   Ale wciąż śpisz Otwierasz oczy Nie siebie   Myśli krążą wciąż tą samą drogą   Łyk.   To herbata.   Co wybierzesz?   Naprawdę chcesz żeby ktoś napisał twoją przyszłość?   Przecież robisz to sam. Za każdym razem,   gdy podnosisz kubek.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...