Leszek Opublikowano 6 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Października 2005 roje świetlików niczym karawana barwią wstęgami nocne krajobrazy spajam się z nimi w głębię nurtu wpadam patrząc przed siebie co może się zdarzyć na cienkim włosku wiszą czyjeś losy pragnienia w chwili stają się mirażem ktoś znów odchodzi a przecież mógł pożyć gaśnie istnienie rwą się nici marzeń
seweryna żuryńska Opublikowano 6 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2005 stwotzyłeś klimat podoba się pochylenie nad uczuciem kruchości kazda tragedia czegoś uczy za późno pozdrawiam seweryna
Roman Bezet Opublikowano 6 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2005 Nastrój, myśl i w zasadzie tyle. Granie na znanych nutach jest niebezpieczne, bo łatwo o powtórzenia - jakoś tu się przesuwam po wersach bez większych zastrzeżeń, poza jedną ewidetną wpadką w pułapkę (frezeologiczną ?) - gaśnie istnienie rwą się nici marzeń (tego już nie trawię - tym bardziej, że pointa ;) pzdr. b
Piotr Sanocki Opublikowano 6 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2005 Jak poprzedni komentatorzy przyznaję, że wiersz ma klimat! Proponuję mała zmianę: "patrząc przed siebie co może się zdarzyć" - lepiej się będzie czytać. Naiwne zakończenie. Dziecinne czepianie się szczegółów. Podoba mi się zamiar Autora. Jest o czym pomyśleć po lekturze. Pozdrawiam serdecznie
Leszek Opublikowano 6 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Października 2005 Długie godziny spędzone w samotnej, nocnej podróży skłaniają do refleksji. Czy jest ona naiwna? Wydawało mi sie że nie. Nastrój i myśl jak stwierdził Roman Bezet w wierszu jest, co więc w nim brakuje? A co do puenty, czy zawsze musi być nieskończenie doskonała? Czy nie może być przekazana prostotą słowa? Podobno człowiek tak długo istnieje dopóki ma marzenia, więc dlaczego o tym nie można napisać? Piotrze skłoniłem sie do Twojej poprawki, dziękuję. :) Seweryno czasami samotna podróż przewartościowuje poglądy, gdy nie jest jeszcze za późno. :)
Roman Bezet Opublikowano 6 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tu nie ma polemiki ;) Być może nie potrafię już jasno i wyraźnie: chodziło o 'sformułowania' - nie myśl. "Gasnące istnienie" (jak płomień), rwące się nici - to motywy ograne na tysiące sposobów - może w poincie potrzebna by była jakaś niespodzianka (odświeżona metafora, przekształcony związek frazeologiczny)? Nie wiem - tylko się zastanawiam. pzdr. b PS. Piotrze - naprawdę to nie było jasne? ;)
Piotr Sanocki Opublikowano 7 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ? Wybacz, ale nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi :/ Pozdrawiam
Roman Bezet Opublikowano 7 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ? Wybacz, ale nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi :/ Pozdrawiam "Naiwne zakończenie. Dziecinne czepianie się szczegółów." Ale chyba masz rację: należy mi się solidny urlop (pal sześć emeryturę ;) pzdr. b
Espena_Sway Opublikowano 10 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2005 Leszku jak zwykle stworzyłeś fantastyczny klimat, dwie zwrotki inne od siebie, jednak mają podobny motyw. jak dla mnie duży + pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się