Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I zakwitłam tobie
pustynną różą
w dłoniach

między palcami
odmierzałam czas
w klepsydrze znaczeń

a ty mi na szyi
kręciłeś bicze
z piasku

i sił nie miałam
ani obrócić się plecami
ani choćby w kamień

zbyt ciepło było
w cieniu piramid
gdy obrywałeś płatki

-kolce zdejmę sama

Opublikowano

Agatka potrafi przyciągnąć. Nie tylko tytułem czy pseudonimem.
Pustynna róża zimna, twarda, krucha krystalicznie doskonała.
Plecemi albo w kamień - smutna alternatywa.
A w ogóle - dla mnie pięknie, jak zwykle zresztą.
Pozdrowionka.
Ja.

Opublikowano

No ;)
Sądzę jednak, że "ziarnko po ziarnku" - zbędne i nic ponad samo siebie nie znaczące.
Początek: 'dłonie - palce' można próbować jakoś powiązać?
Chyba też trochę pasywnie użyłaś "kręcenia" - a gdyby zamiast:
a ty mi na szyi
zawijałeś
bicze z piasku

- jest poszerzone znaczenie 'uczucia' oraz "i sił nie mialam" - przestaje być tylko (melo)dramatyczne ;)
pzdr. b
PS. Chwalę bardzo, bardzo, bardzo - ale czy Ciebie jeszcze trzeba chwalić przy każdym wierszu? ;)

Opublikowano

Nicolo_Paganini: kurcze Egipt starożytny jest niesamowity-moze warto przebrnąć przez poczatkowa niecheć:>? no i miło że chociaż pseudonim przyciaga:):P

Julio: pełne przyciaganie: i bardzo dobrze:0) cieszę się ze chętnie zajrzałaś :)

Jaceusiu: jak zwykle to mnie ktoś mnie tu rozpieszcza :>...:P

Pan bezet:>: koniecznie mam wywalić "ziarnko po ziarnku"??? jak absolutnie i bez odwołania to własciwie juz mówie temu wersowi "papa",
dłonie-palce miało być wystarczającym powiazaniem -jak to rozwinąć-nie mam pojecia (boję sie prezgadac całość;/),
odnośńie biczy-kręcenie biczy z piasku :kojarzy mi się z baśńiami polskimi w których diabeł spełniał zyczenie jakiegoś strapieńca,zaprzedałego dusze- może dlatego zawijanie ciezko mi chyba przyjdzie:>... zmiana konieczna czy pedantyczna poprawka?, bo w drugim wypadku to niekoniecznie bym szalała ze zmianami:)
A chwalenie mile widziane (tym bardziej ze dlugo nie cchiałam tej wypociny umieszczać na orgu)

Tadeuszu: no i zwiększyłes mi motywację niesamowicię:) Dziękuje

Ewo :dziękuje za odwiedziny i ciepłę słowa;) zawsze takie coś i miłe i jak pisałam wyżej:motywujące

Arku: no to ciesze się że tytuł przyciągnął (moze mamy podobne zainteresowania?) , końcówki nie będe zmieniać: tzn wiem ze nie ma w poincie ządnego jaja, albo nadmiernej liryczności ale nie chce na siłę upiększać końcówki-lepszego pomysłu poprostu chyba nie mam, poza tym przy zmianie zburzyłby mi się koncept

Dziękuję wszytskim za odwiedziny i poświęcony czas;):*

Pozdrawiam ciepło
Agata

Opublikowano

mnie tutaj przyciągneło mitologiczne imie .... Lauthien ... kedyś pisałem o niej wiersz .... odezwij sie na gg 5198273 to ci go dam ;) a co do Egiptu ... to interesują mnie pieśni które były przed egiptem i w prawie niezmienionej wersji dotarły do naszych czasów w skandywanwi ;) wiec pozrdawiam pełen zachwytu dla wiersza ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   rozmowa toczona szeptem, gdy wokół huczy orkiestra.   urzekła mnie ta duszna atmosfera, którą  tkasz z taką precyzją ,   najbardziej intryguje tu kursywa - to nie jest zwykły zabieg stylistyczny to szczelina w masce.   podczas gdy "zwykły” druk obsługuje weselny teatr, gesty i toasty, kursywa staje się azylem dla prawdy.   to tam tętni lęk, tam skora chłodnieje a wolnosć zamienia się w lodową rzeźbę . ten zabieg tworzy genialne pęknięcie bo  pozwala nam słyszeć mysli, których Pan Młody nigdy nie pochwyci.     piękny, warsztatowy majstersztyk o tym, jak milczenie może krzyczeć najgłosniej.   Nika.   to jest piękny wiersz.    
    • @Berenika97 przeczytałam z przyjemnością:)
    • @Annna2   Aniu.   zachwyca mnie ta wędrówka przez ażurowe przestrzenie pamięci .   namalowałaś dom, którego nie da się zamknąć w ścianach, bo pulsuje w sercu i kołysance mamy.   dziękuję za to niezwykłe, koronkowe wzruszenie.   mam wrażenie,że to jeden z najpiękniejszych Twoich wierszy.   poetyckie cudeńko.    
    • @Alicja_Wysocka     nie wiem gdzie mieszkasz ale jak obok pojawi się goły facet (może z cyklistówką na tym.....no wiesz)  z dzidą........   tak, to będę ja !!!      
    • @Poet Ka   Poe.   formalnie drugi raz podchodzę do Twojego wiersza tylko tym razem z nieco innej perspektywy.     tym razem  czytam go  jako bardzo świadome odcięcie się od pewnego modelu "prawdy doświadczenia” który w polskiej literaturze został skodyfikowany między innymi przez  model w którym intensywność musi skończyć się rozpadem, a autentycznosć jest    niemal nierozrożnialna od autodestrukcji.   tu ten wektor zostaje odwrócony:l bo  napięcie nie prowadzi do implozji, tylko zostaje utrzymane w ruchu, jakby jego przeznaczeniem nie była kulminacja, lecz trwanie, dlatego bliżej mi tu do pewnej " ontologii bycia w przejściu” niż do narracji granicznego aktu.   most, wiadukt, tunel  to nie są miejsca zdarzenia, tylko struktury pomiędzy, które nie pozwalają się zamknąć w stabilnej (pewnej) formie.   w tym sensie Twój tekst myśli przestrzenią !!!   nie jako tłem, ale  sposobem istnienia. 'formatowanie wieczności” brzmi tu jak trafna ironia wobec wszelkich projektów domknięcia , zarówno tych wielkich historycznych, jak i tych prywatnych literackich.   mógłbym powiedzieć (ryzykując pewne uproszczenie) że to ruch bliższy temu, co  nazywałby nieustannym byciem w drodze, niż temu, co próbuje ustanowić trwałą forme  sensu. najciekawsze jest jednak to, że Twój wiersz nie tyle neguje intensywnosc, ile odmawia jej finału.   "pryszczaci” nie są tu już figurą niedojrzałości  tylko stanem bycia, które nie chce zostać zamknięte ani w estetyce buntu, ani w estetyce spełnienia .   i może właśnie dlatego ten tekst działa !!!   bo w miejscu, w którym literatura często wybiera albo eksplozję, albo formę, on wybiera trzecią możliwość tzn. ruch, który nie daje się zatrzymać bez utraty   własnej prawdy.     napisałem to troche ryzykownie......ale wiesz Poe, że prawdziwie:)           @Annna2   ja też Steda uwielbiam!!!    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...