Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie umiem zapomnieć wszystkiego
Bo nie chcę

Pamiętam chłód poranka o wschodzie słońca
I ciepło wieczoru gdy złota głowa znikała za widnokręgiem

Pamiętam pocałunki nieśmiałe dotknięcia warg
I szalone wojny ust
Splątane języki
Gorące oddechy

Pamiętam wędrówki dłoni
Zapach włosów
Niecierpliwe oczekiwanie
I rozkoszne wtulenie ciała w ciało

Pamiętam słowa bolące jak smagnięcie batem
I ciszę...dręczącą
Gęstą
Złowrogą

Nie umiem zapomnieć wszystkiego
Bo nie chcę...

Opublikowano

e...dla mnie to trochę kiszkowate.
nawet bardzo. jak już się o tych wspomnieniach pisze
to trzeba o jakieś zaplecze zadbać, a my co tu mamy?
'ciszę dręczącą', ' chłód poranka', ' Niecierpliwe oczekiwanie, itd.
to wszystko dobre, ale do reklamy wycieczek na mazurach,
nie do wiersza. pozdr.

Opublikowano

o.k.
oprócz złych wspomnień mam i te miłe, prawi mazurskie, ciekawe jakim prawem dyktujesz co nadaje się do wiersza a co nie. Nie cierpię twoich wierszy więc nie wypowiadam się na ich temat, jeździsz po wszystkich jak po łysej kobyle a ja nie lubię być ujeżdżana na oklep. Pozdrawiam.

Opublikowano

Dziękuję, Stasiu, ja też przebaczam a słońca nie chcę zapominać.
Arku, z biegiem dni przybywa wspomnień różnych, lepszych i gorszych ja hołduję tym pierwszym, a teraz wybaczcie natłok zajęć kradnie mi czas... i pogania wciąż. Pozdrawiam serdecznie. Do zobaczenia.

Opublikowano

Ja przyjęłam krytykę jak najbardziej - kiszka- i o.k.
ale twierdzenie że to się nadaje do reklamy mazur a nie do wiersza, to wybacz Alter Net, ale to nie jest krytyka. Poezja, to nie matematyka, gdzie 2 + 2 = 4. Każdy ma budować swoje strofy na słowach dowolnych, nie ma nakazów ani zakazów co do słownictwa. Samo zło chyba zbyt przejęło się rolą ... drogowskazu, jedynego i słusznego. Krytka tak, narzucanie mi stylu, słownictwa... nigdy. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 To nie jest tylko przyzwyczajenie. To jest coś, co przejęło nad peelką władzę.  To „coś” jest jednocześnie: bolesne i w jakiś sposób uzależniające („lepko-słodkie)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To nie są zwykłe obowiązki. To jest ucieczka od siebie. Zagłuszanie. Zacieranie.  To nie jest wybór „bo tak trzeba” to jest mechanizm: uciekam od siebie, ale to, przed czym uciekam, i tak mnie przejmuje. To jest wiersz o tym, jak człowiek znika z siebie, próbując nie czuć i zostaje zastąpiony przez to, przed czym uciekał.
    • @Maciej Szwengielski To nieprawda. Nie wiem w jakim celu Pan to pisze. Mało jeszcze jesteśmy skołowaceni i wprowadzani w błąd? Żaden Bóg przy nas nie stoi. Podam przykład: Miałem szwagra, zmarł na raka w wieku 43. lat. Osierocił dwoje małych dzieci. Był znanym w Polsce muzykiem jazzowym, komponował utwory religijne, jeden z nich śpiewany jest powszechnie na mszach w kraju. Zagorzały chrześcijanin, żyjący wyjątkowo wg wszystkich przykazań bożych. W tej samej kulturze wychowywał dzieci. Przez ponad rok odprawiano w kraju msze błagalne o jego zdrowie. Szukał ratunku w klinikach nie tylko w Polsce. I zmarł. To gdzie był Bóg ze swoją miłością? Dlaczego, skoro taki miłosierny i wszechmogący, nie opóźnił tej śmierci o choćby 20 lat, by mógł wychować dzieci? Od tego czasu dla mnie Bóg, to są jedynie bajki. I proszę mi nie opowiadać wierszyków w rodzaju, że "niezmierzone są wyroki boskie", bo już dzieckiem nie jestem.
    • @APM   Ależ to tylko mój komentarz!  Twój wiersz nie potrzebuje żadnego dokończenia!  Po prostu zainspirował do sklecenia kilku słów w tej formie. :) Pozdrawiam. 
    • @Myszolak   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za tak głęboki i trafny komentarz. Masz racje, ta osoba walczy z sobą, a właściwie z tym, co ztruwa jej umysł, właśnie poprzez zajmowanie się cudzymi sprawami. Jak wcześniej napisałam - to świadoma walka z nałogiem, z lękiem, że się nie uda. I przegrała tę walkę.  Świetnie to oczytałaś!  Jestem Ci bardzo wdzięczna za tę analizę.    Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Maciej Szwengielski "pobłądzilim" i wszystko się przewartościowało, i język też powinien się przewartościować, bo ludzkość nie jest już niewinna, nawet w znaczeniu niewinności po pierwszym zgrzeszeniu, "dyjabeł" stał się bardzo ostrożny i uderza tam, gdzie się tego nie spodziewamy, gdzie tego nie widzimy; "Eros Wszeteczny"- to tak na poważnie?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...