Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Żeby być krytykiem filmowym nie trzeba kręcić filmów. Uważam, że do oceny upoważnia mnie już sam fakt przeczytania bardzo dużej ilości znakomitych haiku, poza tym od lat zajmuje się historią i kulturą krajów dalekiego wschodu.
Z poważaniem
Michał.
Opublikowano

moja sugestia:

chwila nieuwagi
na czyjejś / obcej dłoni zalśnił
pierścionek


w drugim wersie pozwoliłem sobie na dość dużą zmianę, trochę odszedłem do Twojego zamysłu;

***

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie chcę skakać prosto do gardła, ale dla nas liczą się Twoje utwory, które tu zamieszczasz, a nie te, które przeczytałeś. publikując na forum nie tylko pokazujesz utwory, ale także wchodzisz między ludzi, którzy znają Cię na tyle, na ile im pozwolisz swoimi dziełami i wypowiedziami... jeśli pokażesz ludziom klasę swoich haiku (nie mówię bynajmniej, że moje sa wspaniałe), wtedy chętniej będą słuchać Twoich rad.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pozwolę sobie zinterpretować całe to haiku. Jak już wspomniałem haiku ma swoje prawa, i trzeba czy sie tego chce czy nie stosowac sie do nich by to, co piszemy nazwać pózniej haiku. Lepiej czyteć złe haiku w tym dziale niż znakomitą miniaturkę. Haiku zasadniczo składa się z dwu części, krótkiej i rozwinięcia (frazy). Klasyczne powinno zawierać kigo--czyli wyraz , który daje możliwość identyfikacji pory roku czy chociażby dnia. Nie powinno się stosować żadnych fajerwerków poetycznych=to nie ten rodzaj poezji. Tu bawimy się dwuznacznością wyrazów, skojarzeniem. Wracając do haiku na górze;

nagięte prawo
na twej dłoni lśni
pierścionek

Otóż lepszym zwrotem jest "na twojej dłoni" niż "na obcej" dlaczego?? Bo autorka opisuje tu osobę jej bliską, to cecha haiku.Można czepić się pierwszego wersu bo jest na wskroś niehaikowy. Co można zaproponować chociażby coś na kształt;

rozgwieżdżona noc - (pełnia księżyca) (gwiażdzistej nocy:)
błyszczy na twojej dłoni
srebrny pierścionek

Może to nie porywające haiku--ale nosi znamiona tego gatunku.
Pozdrawiam
Michał.
Opublikowano

zgadzam się. jednak w tym dziale pojawia się dużo utworów, które odbiegają formą i treścią od haiku w najczystszej postaci, choćby sylabami czy wersyfikacją - po prostu ludzie raz piszą haiku, a raz miniaturkę, dla każdego coś miłego...

nie napisałem w życiu wiele haiku, a kigo było w nich jeszcze mniej - po prostu czasem inspiruje mnie np. krajobraz jesienny, a innym razem jakiś inny obraz np. sytuacja w domu, która jest niezależna od pór roku. w stosunku do wieczności nie ma to, moim zdaniem, żadnego znaczenia, a nazwę działu, w którym akurat się znajduję traktuję z lekkim pobłażaniem, co nie oznacza lekceważenia:)

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Obraz dębowej potęgi”    Płynie nurtem rzeki drzewa pień starego, kornikiem zjedzony do serca samego. Powodzią porwany, wolno srodkiem płynie. Dębem kiedyś pięknym rósł sobie przy młynie.   Jego duma świetności lat kilkaset trwała, w cieniu jego gałęzi historia się pisała. Opowiadać mógłby dawniejsze przeszłości,  na płótnach malowany – umilkł dziś w starości.   Płynie więc spokojnie, gałęzie obłamane, korzenie spróchniałe, prądem wody porwane. Już nie szumią poezją jego liście w miłości, nikt już dziś nie zazna jego gościnności.   Królowie odpłynęli w pozażycia parkany, i on rzeką płynie, samotny, zapomniany. Malarzy przy nim nie ma,  już go nie malują,  może w jego dziuplach, ich duchy podróżują    Kiedyś tak potężny, burzy się nie lękał, stał dębem! Jak dąb! Przed nikim nie klękał. Dzisiaj w rozpadzie, wstydem swej słabości, poddaje się naturze w stoickiej pokorności.   Każdy ma swój szlak w chwale i atłasach, większych lub mniej zaszczytnych czasach. Bo to przeznaczenie w każdym życia wątku limity wyznacza wszystkim bez wyjątku.   I choć nurt go niesie do morza dalekiego,  pamięć jego potęgi,  przykładem dla każdego.  W materii się rozpada, lecz w słowie nie ginie, A i pięknym pozostaje, na płutnach - przy młynie.   Leszek Piotr Laskowski. 
    • @UtratabezStraty   Dziękuję za komentarz. Na pierwsze pytanie nie umiem Ci odpowiedzieć, bo tak zareagowały panie  z poradni. A co do odłożenia książki - to nie było normalne polecenie, tylko tekst z komentarzem, w którym zasugerowano, iż dziewczynka nie potrafi takiej książki przeczytać. Odmowa była buntem przed taką opinią.  Masz rację  z dziećmi się rozmawia, ale też traktuje się je poważnie. Bo wymaganie tylko posłuszeństwa bez wyjasnień i rozmowy to już nie wychowywanie tylko tresura.   Pozdrawiam. 
    • @Benjamin Artur Przeczytałam z ciekawością. Chyba mam właśnie taki etap. Też chcę takie buty. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @hollow man   Zagadkowy wiersz, ale intrygujący.   Widzę tu poczucie wewnętrznego wypalenia, wyobcowania . Łączysz codzienne, banalne sytuacje z ciężkimi, surrealistycznymi obrazami rozkładu. Wraki symbolizują porzucony balast, rdzewiejące emocje - podmiot widzisz je i to może sugerować, że również on ma w sobie ciężar. Psychiatrzy i zajączki - coś zupełnie nieadekwatne, infantylne - może to niezrozumienie przez innych. Może to już paranoja lub lęk (scena z pigułką gwałtu) . Tak jak testowanie swoich emocji. Podmiot jest w stanie zawieszenia - świat zewnętrzny wydaje się absurdalny i zagrażający, a świat wewnętrzny to powolne rdzewienie i zmęczenie materiału.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...