stanislawa zak Opublikowano 20 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Września 2005 rozbudzona układam myśli w osobistej puszce mrok twarzą przy szybie zajadle bębni w moją pandorę próba wydobycia nieskładnych gdzieniegdzie ściśniętych odruchowo kończy sie zatrzaśnięciem powiek ciemność pocięta iskierkami wyprawia harce na orbicie okołorealnej planetoidy oka wyposażone w związki obiektywizmu wyłapuje codzienny tumiwisizm dezertera snów bądz co bądz to dodatnie strony wirtualnej rzeczywistości
stanislawa zak Opublikowano 21 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2005 i co nikt nic a p[otem okazuje sie że nie tak - he he pomózcie kochani, wskażcie deficyty ,dziury ,gadulstwo! pozdrawiam ciepło!
Barbara_Pięta Opublikowano 21 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2005 Mnie się podoba Stasiu, już tu nawet byłam na chwilkę, ale mi brakło czasu i dlatego nie dałam komenta. Nie chcę pisać na odwal :-). Stosujesz Stasiu niesamowite oryginalne połączenia słów (aż brak słów :-))). Ja bym tu nic nie zmieniała. Dla mnie utwór jest w formie doskonałej. Myk z nim do działu P (przynajmniej) Pozdrówka/B.
stanislawa zak Opublikowano 21 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2005 Basiu, jakże dziekować,do zobaczenia w limerykach!
hewka Opublikowano 23 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2005 Ciekawy wiersz, podoba mi sie. Jak dla mnie, nic nie zmieniac :) pozdrawiam :))
stanislawa zak Opublikowano 23 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2005 hewko! witam cię z radością , dzięki za kom, pa
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się