Marian Koń Opublikowano 17 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Września 2005 dławi blada kość emocji ni połknąć ni odkrztusić powiekami puszczam s.o.s. zakochany w sobie tłum znika oczyściłem się z luster i listów wszystko chowam w paczki i wysyłam adres pewny jak gniew boży płaskowyż niedokończonych spraw w czapce z pszczół jem miód już nie pamiętam bólu ognia i liczb doznaję cudu istnienia drzew niesamotnie sam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się