Messalin_Nagietka Opublikowano 14 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2005 niejaki Pogwizd, tchu tracąc, w obłędzie, na skrzyżowaniu dwóch szlaków zesztywniał, i lunął głazem na jedyną wierzbę w promieniu wiorsty, takaż drzewu krzywda, że miast łomotu, nadstawione ucho zdało się w echu jedynie podmuchom, jak na Matyska kryska tak i pora przyszła ustąpić falandze strzelistej tarcz leśnych wojów boga Światybora i mieczy igieł, kiedy Pogwizd świstem, pętlą omiatał dwóch drożyn przecięcie, kto żyw na drania! by nie gwizdał więcej! za zbója miała cała okolica i wplotła w chmury plotka w części prawdy niosła w dal wieści, w których z dundra kwiczał drab „wiatroznajda”, wart zarazem każdym stanąć przed sądem za nadęte draki, które wyczyniał krzyżem na dwa szlaki, jeden z nich „ambrem” zwany od bursztynu jaki znad morza i Kurpi ściągano przez gęste knieje, chyba gdzieś do Rzymu, bo „ave” wszystkim w powitaniu z wiarą, bogom po gajach i ludziom spod strzechy, znać, leśnych drożyn uczciwe pociechy, szlak drugi bliższy tubylcom z powodu puszczańskich dziedzin wożonych towarów, od skór, owoców, miodu aż do łoju, pełniutkie wozy, wiedzione pomału, gałązką, z miejsca, skąd poczęto jazdę, trącając konia, na zbója i znajdę, a pogwizd lubił i jednym i drugim pokazać kto tu najważniejszy w lesie, trzeba go było w kamiennej koszuli do ziemi przybić, niechaj go poniesie grudy ostępek, dwóch szlaków tu zeszłych, może przeżyje, skruszony do reszty, a drzewu, które łożem było skale, z zebranych wiórów trudno było zrosnąć, stąd czas z szacunkiem a ludzie na stałe głaz omijali i z wolą wierzbowską, póki w pamięci kamień w puszczę wrosły, nie ma co w miejscu tym budować wioski. -------------------------------------------------------------- od autora: Wola Wierzbowska – wieś, leżąca na skrzyżowaniu dwóch dróg: Ciechanów – Przasnysza i Krasne, Maków Mazowiecki – Szulmierz, Mława. Można stąd dojechać także do słynnej Opinogóry (Zygmunt Krasiński) i Rostkowa (św. Stanisław Kostka). Pogwizd – bóstwo (najczęściej płci żeńskiej) przedstawiciel i kierownik wiatrów, ruchliwy i czynny, przebywał naziemne szlaki, oczyszczając powietrze, osuszając błota, w chmurne dni listopadowe i marcowe pogody dawał ludziom uczuwać swój zły humor, wygwizdując im szalone melodie około ścian domostw, zrywając dachy, a nawet wyrywając drzewa z korzeniami; objawy jego gniewu byłyby może silniejsze, gdyby Światybór nie stawiał mu zapory swoją leśną falangą na wielkich obszarach.
Anastazja.P Opublikowano 14 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Września 2005 w innym miejscu już komentowałam - tu powiem - potwierdzam ;)
Messalin_Nagietka Opublikowano 14 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziekuję za potwierdzenie pozdrówko MN
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się