Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wymiotowałam zaległą w żółci
szpulą sprutych włókien
z której kiedyś dla wielu
w akcencie kobiecej cierpliwości
wydziergałam na drutach funkcjonalność

poplątałam palce w gardle
łożyły się w krzyk
na zębach wiązanych w pęki
gryzę się łamiąc

kto w końcu ciągnie za sznurek

Opublikowano

zabrakło "krzyku"!!! ;)
poplątałam palce w gardle
łożyły się w krzyk
- nie tak (bogobojnie?) miało być ;D
-------------
"w akcencie cierpliwości",
"na drutach funkcjonalność"
- to mimo cierpliwości
pobudza we mnie coś ;)))

Za to początek 'świentny' - warto podziergać!
pzdr. b
PS. A Piaszczyk niech nie marudzi, pożyje jeszcze z te pińćdzisiont lat, to jeszcze błagał będzie o te prześcieradła z gorczycy! ;P

Opublikowano

Anastazjo siędzę tu już 15 minut i nadal zastanawiam się kto pociąga za ten sznurek...... i to zastanowienie jest potrzebne, podobnie jak krzyk (w wierszu)

kobieca cierpliwość też ma granice przecież :)

pozdrawiam/a

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



cieszę, że leży i że nie na żółto :)
Pozdrawiam i dziękuję
Anape.

a jaki kolor lubisz? dzięki za koment
pozdrówko MN

ja Ci powiem...nie tu Messa, nie tutaj :)
zdrówko! AP

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Noc gęsta w wierszu, jak dwa przenikające się oddechy..,
    • Znów się któryś z nich najadł pastylek od lotu w niebo, na ból czasu.   Daremny lekarz, gdy jeszcze nie zwłoki nie cierpią zwłoki.   Załamał się kolejny.   Rok się kończy i zaczyna jak zawsze wielkimi słowami o braku sensu. Telefon alarmowy. Słucha.   Syreny zawyły tuż przed fajrantem.   Wyważy się drzwi, poszarpie i spęta, przydusi, a ręce w kajdankach wykręci,   byle tylko przy tym, od nadmiaru eteru przyjętego przez duszę, nie nadepnąć za mocno na jej oddech.   Bo śmierć w końcu odnajdzie winnego, siłą masowego przekazu.   Za to podeszwa na twarzy, jak symbol troski,   pozostawi ślad.   Od razu mu ochota do życia wróci.  
    • @Witalisa    Ekfraza to nie tylko „suchy opis”, lecz opis, który: • przekłada dzieło sztuki na język literacki, • bywa interpretacyjny i refleksyjny, • może ożywiać obraz w wyobraźni czytelnika.   Może być:   metaforyczna, rozszerzająca, oparta na wiedzy (historycznej, symbolicznej, kulturowej). księżyc jest obecny jako źródło światła, nie jako obiekt wizualny   Rozszerzone ujęcie teoretyczne We współczesnej teorii literatury ekfraza to sposób werbalnej reprezentacji dzieła sztuki — nie tylko jego powierzchowny opis, lecz przekład obrazowego doświadczenia na język literacki, często z elementami interpretacji lub subiekcji autora tekstu.   Ekfraza to literacki opis dzieła sztuki, który może przekraczać dosłowny zapis i ujawniać to, co autor w obrazie widzi i interpretuje.   Przyklady:   Zbigniew Herbert – „Apollo i Marsjasz”   ekfraza rzeźby (motyw sztuki antycznej), nie opisuje jej „technicznymi detalami”, tylko interpretuje sens i dramat, bardzo często podawany jako modelowy przykład ekfrazy interpretacyjnej.      Zbigniew Herbert – „Nike która się waha”   nawiązanie do rzeźby Nike z Samotraki, dopowiedzenie emocji i myśli postaci, świetny dowód, że ekfraza może dodawać to, czego nie widać.   Wisława Szymborska – „Brueghel (I)” / „Brueghel (II)”     ekfrazy obrazów Pietera Bruegla Starszego, skupienie na szczególe, tle, postaciach drugoplanowych, bardzo często omawiane na lekcjach i w podręcznikach.    Wisława Szymborska – „Muzeum”   refleksja nad dziełami sztuki, ekfraza pośrednia (nie jednego obrazu, lecz idei oglądania sztuki).      
    • @hollow man tak, ma znaczenie. To prawda.  Dziękuję i pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Amorek amorka całuje. Nad nimi — niebo się iści. Powiedzcie, amorki wy moje: po cóż wam wianki z liści?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...