Panna Cogito Opublikowano 1 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 w ulotnym stroju, na bosych stopach przemierzam łączkę pachnącą miedzią oddycham olchą co pachnie dymem na ktorej zdechłe pustułki siedzą siadam na kopce czerwonych mrówek ktorych królestwem jest ołów czasem zebrany wiatrem wiejącym z rurek co zamiast kremu plują w nas kwasem
Lady_Supay Opublikowano 1 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 Od kiedy można być w stroju i w "bosych stopach"???
Panna Cogito Opublikowano 1 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no normalnie,jestes ubrany ale stopy masz bose.... a od kiedy "krzak dzikiej rozy moze tulic skronie do zimnej sciany"? przeciez w wierszu wszystko jest mozliwe, czego dowodzą wiersze tu zamieszczane..... moze wytłumaczysz głebiej o co ci chodzi a wtedy ja posłucham twojej rady...?
Lady_Supay Opublikowano 1 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 bose stopy się ma, a nie - jest się w nich.
Panna Cogito Opublikowano 1 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. eh mysle ze czepiasz sie szczegolow:) i jak narazie usłyszalam opinie tylkko o stopach a chcialabym o calym wierszu
Panna Cogito Opublikowano 1 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 teraz jest lepiej?
Lady_Supay Opublikowano 1 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 Cała reszta do generalnej poprawki. "w ulotnym stroju i bosych stopach (na bosych stopach) przemierzam łączkę pachnącą miedzią (-czki? aż się czka) oddycham olchą co pachnie dymem (jak można oddychać olchą? pachnącą dymem (?)??, to co ona, spalona? na ktorej zdechłe pustułki siedzą (skoro zdechłe, to jak siedzą?) siadam na kopce czerwonych mrówek (trzeba uważać!) ktorych królestwem jest ołów czasem (nie rozumiem - ołów królestwem? i po co to "czasem"?) zebrany wiatrem wiejącym z rurek (wiatr wiejący z rurek?) co zamiast kremu plują w nas kwasem" (skoro zebrany ołów, to skąd kwas? i to plucie - a fe!) I w ogóle inwersje, brak logiki w rymach i treści, etc - całość in warsztat i do pracy. Jedyne, co jest, to pomysł, a to już coś. Seredecznie
Panna Cogito Opublikowano 1 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. haha ty poprostu nie zrozumialas wiersza......to juz nie moj problem "na bosych stopach "juz jest poprawione jezeli chodzi o łaczki-tu sie czepiasz "oddycham (domyslnie-zapachem olchy)olchą co oachnie dymem"a dymem pachnie bo jest blizko fabryki(na co zreszta wskazuje tytuł!),ktora zabiaj jej naturalny zapach(to tak najprostszym jezykiem!) "siadam na kopce czerwonych mrówek"-(trzeba uwazac)-twoj sarkazm jest tu wcale nie potrzebny ,jak juz wposmnaialm wczesniej-czepiasz sie a dalej-wiatr zebral okruszki ołowiu z wiejacych rurek(czyli kominów!!!)i usypał z nich kopke w ktorej zamieszkaly sobie male mróweczki-zmuszone zreszta były! pluja ci sie nie podoba?niektorzy pisza o rzyganiu a ty czepiasz sie plucia.... dziekuje!
Panna Cogito Opublikowano 1 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 *blisko przepraszam za bledy ortograficzne to przez szybkie pisanie
Lady_Supay Opublikowano 1 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 Ja wyraziłam swoją opinię na temat wiersza. Sama chciałaś. Dyskusja skończona. Żegnam.
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 1 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 Mnie zainteresowało... ma w sobie coś innego, jakąś świeżość... dlatego plus. pozdrawiam /Arek ps. fajnie, że jeszcze panna ;)
drewniane palce Opublikowano 1 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 podoba mi sie. nie jest to wielkie dzieło, za to pierwszy plus, dość nowatorskie, co prawda wzruszonych śmiercią natury było już wiel, ale to nic, u ciebie tego nie czuć. nie ma co sie czepiać metafor, w wierszach zawsze są one dziwne, o to chodzi, nie ma też sensu ich tłumaczyć, wiersz powinien żyć własnym życiem, każdy ma go sam zrozumieć, nawet jesli w swojej interpretacji mija sie z intencjami autora, rozkładanie wszystkiego na części pierwsze niszczy całą magie poezji. pozdrawiam i czekam na następne
stanislawa zak Opublikowano 1 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2005 wierszyk ciepły dziecinny i bierze za serce, pozdra.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się