Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zmęczona szczęściem
składam głowę rozkołataną
opieram na dłoniach
szukają łez wytchnienia

moja własna katownia
dająca ukojenie

więzienie wzniesione samodzielnie
w czynie społecznym łamiącym wszelkie normy
specjalnie dla siebie
by nie zatracić się w pełni
czasami nie wzlecieć

by zawsze czuć wyraźnie
gorzki smak ziemi

Opublikowano

co ja mogę powiedzieć, na temat stanu naturalnie. hm...
"moja własna katownia". z jednej strony wiersz zaczyna się od szczęścia peela, z drugiej strony jest cierpienie.
każdy, prawie każdy potrzebuje czasem wyżalić się, choćby samemu sobie. nawet jeśli jest całkiem dobrze, trzeba nieco umniejszyć swoje zasługi, swoje powodzenie, "by nie zatracić się w pełni
czasami nie wzlecieć".
widzę w Twoim utworze potrzebę chwil realizmu czy wręcz pesymiznu, który przynosi równowagę: "by zawsze czuć wyraźnie
gorzki smak ziemi".
właśnie dwa ostatnie wersy podkreślają, że zwykłe życie nie zawsze jest wesołe. i o tym jakie jest, trzeba często pisać.

ogólnie lubię sposób, w jaki formułujesz myśli (na podstawie poprzednich utworów), więc także ten wiersz podoba mi się.

pozdrawiam
MZ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj - zgadzam się trzeba dbać o zieleń - za mało jej w wielkich miastach -                                                                                                                                      Pzdr.
    • Witaj - ja boje się wojny - ona nic dobrego nie wróży - ciężki wiersz -                                                                                                                          Pzdr.
    • nareszcie przyleciały wielkie pszczoły lato na mazurach a potem dolina kłodzka pod jesień rowery wodne rowery górskie rowery szosowców którym nogawka się nigdy nie wkręca   lulu śpi dwa dni w namiocie kupujemy wielkoustroje na wielkie ryby na długich wędkach wiszą nasze głodne głowy   lulu ma małe piersi drobne piegi sutków czasem tylko widać na wietrze  lulu nie potrafi gotować wszystko jest zimne jak ryba   pobudowałem dom dla lulu otynkowałem ściany wydrążyłem nowe otwory na okna postawiłem wielki piec żeby było bardzo ciepło nie mamy tylko desek na podłogę lulu w oknach powiesiła rybie ścierwa pająki robią kokon z motyla - motyl jest duży malutkich pająków jest siedem powiesiłem pająki za nóżki na białych nitkach       przyleciały wielkie pszczoły - stosuję dym       żeby się nie zadomowiły jak osy jak pająki       jak lulu która okiem pępka sięga       gdzie nie myślę
    • Dzieci mają wielkie głowy Do zmieszczenia świata Świat nie mieści moich dzieci Nie urodziły się z dzikiego seksu Ładnie się mówi że z miłości Tak poprawnie politycznie  Świat mieści owoce  Na tacy mamy podane Zawsze z pleśnią te owoce Na kolorowo wabi dobra strona
    • @Berenika97 Świetny tekst o ludzkim zagubieniu w betonowej klatce.   Światło za oknem to bezsenność bez imienia. Kradnie resztki snu.   Pozdrawiam  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...