Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z każdym dniem naznaczonym
pod kreską
nadgryzają swój medal
zapomnianych w tłumie

usta
cienką linią nierówności

błądzą we wspomnieniach
równie dobrze jak po ścieżkach dziś
krótką nadzieją poprzedzając
długie chwile oczekiwania

czas kochania minął
a im się wydaje
że nic dotąd
i dobrze że tak jest

Opublikowano

no proszę, już mi się prawie podoba :))). robisz postępy (hehehe), ale to co dobre zostało za przeproszeniem rozpieprzone tym:
nie cierpią nie rozumiejąc

karuzela się kręci
wesołe miasteczko i cyrk
to oni
klaunem jest życie


ale ja młoda jestem- zwyczajnie takie hasła są dla mnie śmieszne i przynoszą efekt podobny do akcji 'anty'- czyli całkiem odwrotny od zamierzonego.

Opublikowano

ja chyba mam jakąś alergie na punkcie zmiany kroju...ale wiem że nie będziesz miała żadnych pretensji wiec pozostawię swoją wersję wydarzeń...a po za moją wersją twoja jest bez zastrzeżeń...ja po prostu przedstawiam swój widok z lotu subiektywnego ułożenia krajobrazów...he


z każdym dniem
pod kreską
nadgryzają medal
zapomnianych w tłumie

usta
cienką linią nierówności

błądzą we wspomnieniach
równie jak po ścieżkach
dziś kótką nadzieją
poprzedzając
oczekiwanie

czas kochania minął

im się wydaje że nic
dotąd się nie wydarzyło
i dobrze że tak jest

Opublikowano

mnie sie tylko nie podobała "krótka nadzieja poprzedzona długim oczekiwaniem" (wiem, że nie dosłownie zacytowałam, celowo) ale takie coś już gdzieś czytała...i tylko ztymi wersami cos bym zrobiła, poza tym to ok, + pozdr. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...