Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

perspektywy w czerwonej wzdłuż torów

-
rzucił
kośćmi o beton roztargniony

dwa oczka dla ulicy!

uśmiech trójzębny
od gorszego boga-

tatuś
nadlewa kwiatki
na drugą stronę
falbanki ma tylko bielizna


wina?

wysoko
na półce

Opublikowano

Mam pytania (w ilości 3)

1) co sądzicie o tytule? nie wiem czy pasuje do ogólnej koncepcji tekstu
2) czy nie lepiej będzie zapisać wszystko bez odstępu w fragmencie

"uśmiech trójzębny
od gorszego boga

tatuś
nadlewa kwiatki
na drugą stronę
falbanki ma tylko bielizna"

3) i czy :

"perspektywy

w czerwoną
wzdłuż torów"

nie odstają zbytnio od reszty (chodzi o treść)

Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.

Ps. Trzecie pytanie nie jest już aktualne:]

Opublikowano

odpowiadam w kolejności...

ad.1 z tytułu wywaliłbym z familoków i moim zdaniem było by ok...
ad.2 tak stanowczo będzie lepiej połączyć chodź by tak;

tatuś trójzębnym
uśmiechem
nadlewa kwiatki
na drugą stronę
falbanki
ma tylko bielizna

i moim zdaniem Bóg jest niepotrzebny

Opublikowano

Bóg zostać musi, bo inaczej nie byłoby dwuznaczności w kostkach (los, który rozdaje Bóg / oraz cierpienie, które rozdaje gorszy bóg- tatuś). Generalnie znaczna część wiersza koncentruje się na tym wątku (poszukiwania „winy”- wysoko (w niebie) czy wysoko na półce), dlatego z boga (podkreślam sposób zapisu) zrezygnować nie mogę (to byłby zupełnie inny wiersz).

Co do tytułu (podpowiedzi dostałem niestety po zamieszczeniu tekstu na forum P ) myślałem nad nim i doszedłem do wniosku, że te familoki może i brzmią dość karykaturalnie, ale ja właśnie o takich dziewczynkach piszę (każdy ma jakieś wyobrażenie o życiu w „familokach”- jeśli miał z nim kiedykolwiek do czynienia, kiedykolwiek widział je na własne oczy). Gdybym pozostawił tylko „dziewczynki” wiersz najprawdopodobniej stałby się tekstem o nadużyciach seksualnych (i innych) w rodzinie, a tego bym nie chciał.

Poczekam jeszcze ze zmianą wersyfikacji, nie mniej dziękuję za wszystkie rady.

Pozdrawiam serdecznie

Fei

Opublikowano

wersyfikacja....hmmm...

w czerwoną
perspektywy torami
o beton roztargniony
rzucił kośćmi

dwa oczka dla ulicy!

trójzębny uśmiech
od gorszego
boga tatuś
nadlewa kwiatki
na drugą stronę
falbanki ma tylko bielizna

wina?
wysoko na półce

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



fragment o perspektywach zasadniczo nie jest powiązany z „rzucaniem kośćmi”, zapisałem go w jednej linijce, aby wprowadzenie opisu dynamicznego było bardziej efektowne. ( znak „-„ po części miał za zadanie rozdzielać te dwa fragmenty).

Zastanawiam się, czy „perspektywy w czerwoną” (w domyśle sukienkę) nie zmienić na „perspektywy w czerwonej”- w ten sposób pierwszy sens zostałby zachowany, i można by pokusić się o interpretację z „perspektywami (zapisanymi) w czerwonej (krwi)”.

co do Twojej propozycji wersyfikacji podoba mi się zapis

od gorszego
boga tatuś

ale...cholera, sam nie wiem…
;) (wiersz jest nowy, pewnie dlatego ciężko się zmienia cokolwiek)

serdeczności

Fei
Opublikowano

Pierwszy wers miał być nastawiony na interpretację czytelnika, coś w stylu „jak Ty to widzisz? Z czym to utożsamiasz?”. Nie każdy miał okazję przechodzić obok „familoków” (nie każdy mieszka, jak ja- na Śląsku), dlatego postarałem się przedstawić to w taki, a nie inny sposób. Przy minimum środków, chciałem maksymalnie pobudzić zmysł wzroku.

perspektywy (ich brak)
czerwień (wiadomo- cierpienie/płachta na byka(cel?)/ sukienka/ krew(perspektywy zapisane w genach) )
droga wzdłuż torów (zbieranie węgla do czerwonej sukienki/ może samobójstwo? nie wiadomo czy idzie się po, czy obok)

Przynajmniej takie były moje tory myślowe, z takimi skojarzeniami „się liczyłem”.


nad wersyfikacją myślę intensywnie ;)

dziękuję za rady i komplement

Pozdrawiam

Ps. falbanki- chodzi o molestowanie seksualne (na drugą stronę/ falbanki ma tylko bielizna)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. Młodość to nie okres w życiu tylko stan umysłu. Te słowa w Polsce są najbardziej kojarzone z o. Leonem Knabitem OSB, tynieckim benedyktynem, który często powtarzał: „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”. Warto jednak wiedzieć, że podobną myśl wyrażało wielu myślicieli, m.in.: Samuel Ullman (amerykański poeta i przedsiębiorca) w swoim słynnym eseju „Youth” napisał: „Młodość to nie okres w życiu, lecz stan umysłu”. Albert Schweitzer (niemiecki filozof i lekarz), który stwierdził: „Młodość to nie czas życia, ale stan ducha”. O. Leon Knabit spopularyzował tę myśl w Polsce, pisząc pod tym tytułem także książkę.
    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...