Marian Koń Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 skancerowany alkoholem mózg ledwo podnosi kotary powiek ktoś tu pił rejestruje wstrząsające piękno kobiecego ciała brawo przyklasnąłem sobie trzy lata podchodów i była moja szkoda że nic nie pamiętam ale na pewno było pięknie mogę w końcu odpocząć palę papierosa śpiewam jej ostatnią piosenką nie napiszę o miłości juz żadnych wierszy z cygańską orkiestrą ciebie nie odwiedzę i nie będzie już kwiatów spacerów po rosie o świcie marzenia przy gwiazdach spadających wróżenia z dmuchawców koniec w tym temacie się spełniłem dziwne czasem tęsknię kochałem ? nieważne było minęło jak tygrys przyczajony na nowe wyzwanie czekam
Barbara_Pięta Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Witam. Utwór niezmiernie przypadł mi do gustu. Namalowałeś bardzo czytelny obrazek, podoba mi się ;-). Pozdrawiam/B.
Marian Koń Opublikowano 4 Sierpnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2005 cały stałem się rumieńcem, taki komplement od tak doświadczonej i zdolnej poetki i pewnie dwa razy śliczniejszej niż jej wiersze wszystkie do kupy wzięte dziękuję
stanislawa zak Opublikowano 7 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2005 bardzo mąrze ująłeś problem alkoholizmu, który stwarz okazję do udanego niepamietania, ale wiersz bardzo mi sie podobai plusicho ogromne! pozd.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się