Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jest zakręcone całe towarzystwo
pod kloszem słońca ferma z piór obdarta
okruchem wiedzy wieczna dziobania
bez wyobraźni i krętu spostrzeżeń

i cisną myśli wokół cienia z którym
ani pogadać ani wylać siebie
bo choćbyś prosił nie poklepie kiedy
będziesz w potrzebie by karczycho stopić

i silą słowa wokół ust co dziobem
pękają w moment pędu na okrętkę
szyte przestrzenie choćbyś pragnął wejść w nie
wymiar to nie twój i cena wysoka

i pazur nogi co kulą kuglarza
czyni urodzaj na robactwo z ziaren
wróżysz siekierę i głowę na pieńku
nosi turlając pierś przyszłym filetem

jest zakręcone całe towarzystwo
pod kloszem słońca bździ jak kapłan w Tebach
ferma ma kształty wielkiej piramidy
kurcze pieczone przysmakiem turystów

Opublikowano

wyjątkowo nawet; po pierwsze ostatnio pracuję w przemyśle drobiarskim, po drugie zgadzam się,że my ludzie przypominamy ptaki bez piór i nie dziwię się, że autor i jemu podobni nie mają z kim pogadać,po trzecie dystans autora, który mimo, że rzuca cień ma świadomość innych wymiarów.

Opublikowano

ja nie wiem.
messa, dla mnie to jest po prostu szok, sposób w jaki dobierasz słowa, tworzysz skojarzenia, wystukujesz rytm.
mówiłam milion razy, że Twoja poezja, to nie moje klimaty, ale zawsze będę pod wrażeniem Twojego warsztatu.

pozdrawiam, pat.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Posem @Simon Tracy @Lenore Grey @Wiechu J. K. @Ewelina @Rafael Marius @Andrzej P. Zajączkowski   @LessLove @Poezja to życie @Robert Witold Gorzkowski        Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • Bez pożegnania wypadła z rąk - prosto w siano. A świat runął.   Miliony źdźbeł, każde podobne, każde szepcze: „to nie ja”.   Szukam.   Tłum szepcze: odpuść, można żyć bez igły. Więc niektórzy przestają, budują domy ze słomy, by zapomnieć, że czegoś brak.   Ale ja pamiętam.   Bo czasem, między jednym źdźbłem a drugim, coś błyska, światło czy nadzieja,   uparcie cicha pewność, że warto klęczeć w sianie jeszcze jeden dzień.
    • Zaplanowane   Dzień i noc Oddychanie i … A może   Zamknięte powieki szykują sen Za siedmioma chmurami Tańczą   Cisza poukładała klocki Wieżowce Szklane domy   Zapytam o księżyca drogę Pewnie pod łóżkiem najlepiej odpowie kurz i już
    • @Mitylene   Bardzo dziękuję!      Cieszę się, że wiersz dotknął czegoś głębszego. Świątecznie pozdrawiam. :) @Nata_Kruk   Bardzo dziękuję!     Inspiracją była Ewangelia św. Jana (20, 11-18) , spotkanie Marii Magdaleny ze zmartwychwstałym Jezusem.   Świątecznie  pozdrawiam.  @Waldemar_Talar_Talar   Bardzo dziękuję!     I chyba nigdy tej nauki nie skończymy - i dobrze! Dziękuję za tę piękną myśl.   Świątecznie pozdrawiam. :)  @wiedźma   Bardzo dziękuję!  I wzajemnie.     Święta mijają, ale zostaje to, co najważniejsze - nadzieja, że miłość jest silniejsza niż wszystko, co nas dzieli. Że warto być blisko, słuchać i wybaczać. I że światło, które zapaliliśmy w tych dniach, może trwać w nas znacznie dłużej niż sama uroczystość.   Świątecznie pozdrawiam. 
    • @iwonaroma Ludzie boją się ujawnić swoje uczucia, bo wtedy będą wiedzieć na pewno, że to już koniec iluzji. A bycie zakochanym tak pięknie uskrzydla, dlatego lepiej, żeby nie wiedzieli za wcześnie i nam nie uciekli... Np. taka interpretacja też jest możliwa. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...