Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

(Złodzieju, strzeż się, usłyszałeś dzwon
Znajdziesz nie złoto, lecz marny los)


eskapizm w fiolkach z pastylkami
od wszelkich stereotypów do bólu głowy
od pokusy zamknięcia oczu na to co wokół
w biblijną świętość która nie jest bohaterstwem

potrzeba zmiany przestrzeni
lub zdolności przemiany
by alchemiczną sztuczką
wytopić złoto z poczucia winy

coś w stylu różowych okularów
oddzielających świat warstwą szkła
zwykłe młócenie powietrza sloganami
dziecięca zabawa w komórki do wynajęcia

innym się udało nam nie
zarasta mchem kupiony uśmiech
brak czułości zamienił nas
w ciche posągi ze stali

Opublikowano

Początek w nawiasie odstrasza. Całość jest nieco nużąca, końcówka mi się podoba... ja bym troszkę zmienił, pokażę Ci na przykładzie jednej strofy:

eskapizm w fiolkach z pastylkami
od stereotypów do bólu
od pokusy zamknięcia oczu na otoczenie
w biblijną świętość niebohaterską

może tak?

sam nie wiem.

pozdrawiam /Arek

Opublikowano

Rozumiem intencje , ale z tym poprawianiem jest tak, że każdy piszący, cudzy wiersz przerobiłby na swoje kopyto.
Warto się trzymać zasady, że wskazuje się tylko takie miejsca, które wymagają naprawy ze względu na błędy, a nie dla własnej maniery stylistycznej.
W całości się nie podoba - trudno :(

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tak bo cóż innego nam pozostało. Człowiek całe życie z piórem w dłoni teraz już częściej ze smartfonem i ten potok myśli aż żal go wypuszczać a w moim przypadku myśli stare jak świat. Ostatnio byłem na wieczorze literackim młodych poetów uczestniczyłem po deklamacjach w spontanicznej dyskusji i choć wszyscy posługiwali się językiem polskim ja nic z tego nie rozumiałem co oni mówili a i tematy były dla mnie miałkie. Oni choć nie zaprzeczę z uwagą mnie słuchali to czułem się jak zgniły owoc jak kamień przez Boga rzucony na szaniec jak starzec co przemawia jeszcze w zaangażowaniu a nie widzi że sala jest już pusta. Poza przyjętymi ramami poza teraźniejszymi nurtami. Więc twój wiersz może wcale satyrą nie jest a chęcią życia w młodszych świecie? przewrotną namiętnością bycia uniwersalnym i niezapomnianym? Rozpaczliwą próbą dokonania jeszcze czegoś wielkiego. Przeczytałem ostatnio przerażającą jak dla mnie informację. Firma wynalazła okulary które pozwalają na ulicy zidentyfikować osobę i przeczytać wszystko co ta osoba zamieściła w sieci?! Porażający wynalazek i to dopiero jest groteska.  Coraz bardziej mi się nie chce niż chce. Coraz częściej mogę powiedzieć że wiele bym jeszcze zdziałał gdyby zamienić miejscami chęci z wypaleniem. Dlatego wolę bardziej czytać niż publikować a jeśli już to w taki sposób że nikt nie będzie miał wątpliwości z kim ma do czynienia. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Zajmująco w Twoim wierszu i ładna puenta.. Pozdrawiam serdecznie.
    • Akty, Rokito, kot i korytka   Akty, Roksano! Do nas korytka
    • A Kresilas sanie chce. I nassali serka.
    • @Gosława  Reniu, Twoje wiersze  do głos z innych przestrzeni niby do nich daleko, a jednak blisko. Pozdrawiam serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...