Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

(Złodzieju, strzeż się, usłyszałeś dzwon
Znajdziesz nie złoto, lecz marny los)


eskapizm w fiolkach z pastylkami
od wszelkich stereotypów do bólu głowy
od pokusy zamknięcia oczu na to co wokół
w biblijną świętość która nie jest bohaterstwem

potrzeba zmiany przestrzeni
lub zdolności przemiany
by alchemiczną sztuczką
wytopić złoto z poczucia winy

coś w stylu różowych okularów
oddzielających świat warstwą szkła
zwykłe młócenie powietrza sloganami
dziecięca zabawa w komórki do wynajęcia

innym się udało nam nie
zarasta mchem kupiony uśmiech
brak czułości zamienił nas
w ciche posągi ze stali

Opublikowano

Początek w nawiasie odstrasza. Całość jest nieco nużąca, końcówka mi się podoba... ja bym troszkę zmienił, pokażę Ci na przykładzie jednej strofy:

eskapizm w fiolkach z pastylkami
od stereotypów do bólu
od pokusy zamknięcia oczu na otoczenie
w biblijną świętość niebohaterską

może tak?

sam nie wiem.

pozdrawiam /Arek

Opublikowano

Rozumiem intencje , ale z tym poprawianiem jest tak, że każdy piszący, cudzy wiersz przerobiłby na swoje kopyto.
Warto się trzymać zasady, że wskazuje się tylko takie miejsca, które wymagają naprawy ze względu na błędy, a nie dla własnej maniery stylistycznej.
W całości się nie podoba - trudno :(

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @jan_komułzykant

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Strugą zielonego światła na jej biodra spłynął.   Jak zwinka koło nogi miesiąc czasu minął.   Tak to było — koło nogi, jak zwinka czas przepłynął.   W świecie wtedy niewiele się działo. Po śmierci Elżbiety tron objął król Karol.   Wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb.   Jak zwinka koło nogi — tym razem minął rok.   A mówili: wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb. Jak łomem w łeb.   Cóż, abdykować z tego powodu król Karol raczej nie będzie.   U nas też jakaś posucha.   Ucho — jak nie przyłożyć — listopad i znów: plucha.   W powietrzu czuć tylko: umysłów drżenie. Murti-Bingę. i nienasycenie.  
    • @Natuskaa   piszesz, że ujrzałaś w wierszu, to niezwykłe, bo potrafisz zdystansować się do własnej twórczości i ją sama interpretujesz- to dystans twórcy, świadczy o samoświadomości    ludzie mają tendencję do upraszczania- jak matematyka, to matematyka fakt niezaprzeczalny, że czemuś to służy    słowo kocyk niesie ze sobą wiele różnych konotacji- potrzeba ciepła, ochrona przed zimnem, dzieciństwo, przytulność, opieka, miłość, potrzeba ochrony    kratka- elementy ludowe, tradycję, niewolę, grę...   myślę, że to wieloznaczne   w utworze podporządkowane  zarazem matematycznemu rzucikowi- jak i kontrastowi- nowemu znaczeniu    kratka- szachownica pozwala przejść płynnie od matematyki do filozofii i emocji  motywy lustra, szafy, szachów, przenośnej gry- to rekwizyty czarodziejskie dzieciństwa (Opowieści z Narni, Alicja w krainie czarów, Małgosia contra Małgosia )   ale i narzędzia do odnalezienia się w świecie polityki, totalitaryzmów, itd.   czasem takie skojarzenia są równoprawne interpretacyjnie względem tego, co chciał powiedzieć autor   w tym tkwi urok i genialność poezji to właśnie ta wieloznaczność motywów jest potrzebna do dobrego opisania rzeczywistości i stanów   reasumujac-miękka szachownica krzywi trajektorię  a kocyk to rekwizyt spokoju i swojskości- swoją miękkością burzy porządek, ale i ratuje przed schematyzmem, daje ratunek
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oszczędnie, ale miło.   Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...