Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Piętrzą się w mej głowie, nie dając wytchnienia.
Piękne – wstrętne, genialne i niezmiernie głupie,
Błędne częściowo lub też całkowicie,
Niemal dobre, lecz dalszej pracy pragnące.

 

Widzieć je, słyszeć – to przywilej i przekleństwo zarazem,
Widzieć je i słyszeć choć raz na żądanie.
Są sposoby, choć ułomne w tej zdolności:

 

Alkohol – zmętni, zrobi mniej ostrymi, otępi zmysły.
Spowalniając, daje widmo spokoju.
 

Wysiłek – pozwala na czas skupić uwagę,
Oczyszcza i męczy, lecz na czas niedługi.

Umysł może i dałby temu radę,
Ale ciało nie przetrwa tak długich katuszy.
 

Gra – pochłania zmysły, zatracić się w niej można.
Zamyka cię w świecie, tylko w ułamku realnym.
Zjadając czas, przynosi raczej zapomnienie.

 

Zostaje sen – on wytchnienie daje całkowite.
Trzecia część dnia do niego należy.
Porządek z chaosu się przedziera,
Kończy się tak szybko, jak się zaczyna.
Czy nie jest realniejszy niż życie…


 

Opublikowano

@Aks

 

Niezły chaos umysłu, który nie daje spokoju. Fajny pomysł na strofy jako kolejne "sposoby na wyciszenie" - każdy ma inny ciężar. Najbardziej podoba mi się strofa o śnie, zwłaszcza fraza "Porządek z chaosu się przedziera" - to w zasadzie sedno całego wiersza.


 

Opublikowano

@Berenika97 Dzięki, w zasadzie sen jest na tyle niesamowity w naszym życiu, że jako jedna z nielicznych form pozwala złączyć myśli totalnie od siebie odległe. Polecam lekturę "Dlaczego śpimy" M.Walkera

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...