Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nie umiemy jej na co dzień pielęgnować.
Wciąż podlewać ciepłym słowem, czułym gestem
lub w niej dostrzec, jakiś miły, nowy powab.
Może szepnąć - najważniejsze, to że jesteś.

Rozmyślamy, co zostało dziś po latach,
rozckliwiając nad płomyczkiem gdy się tli.
Już nie zdolni by pod niebem słodko latać
a rocznice zakreślają krągłe dni.
Na okazje odłożone wszystkie żale,
aby przelać przepełnioną czarę chwil.
Czułostkowość nie przywróci uczuć wcale,
słowo kocham wśród frazesów pustych tkwi.

 

Nie umiemy jej na co dzień pielęgnować.

Wciąż podlewać ciepłym słowem, czułym gestem,

by przestała w naszym wnętrzu gdzieś się chować,

zamieszkała wśród kuszących spojrzeń westchnień.

 

Pozszywajmy z kawałeczków niedomówień,

niech ją wzmocni piękna nitka z ważnych zdań,

co sens nowy wszelkim czynom nadać umie

i rozpali w chłodnych sercach nowy żar.

W szczerych gestach w sile skruchy i pokory,

wszelkie żale wyrzucajmy wnet na bruk.

Przebaczeniem, zrozumieniem duch odnowy

niech ożywi naszą miłość sprawi cud.

Już umiemy ją na co dzień pielęgnować.
Wciąż podlewać ciepłym słowem czułym gestem.
Niechaj kwitnie najpiękniejsza, świeża, nowa
i z radością nam oznajmi znowu jestem.

 

 

 

 

 

Edytowane przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

 

Czytając Twój wiersz, od razu usłyszałam muzykę – to gotowy tekst na mądry, dojrzały przebój. Pięknie przypominasz o tym, co w życiu najważniejsze. Cudownie się złożyło, że nasze utwory spotkały się obok siebie na portalu.

Skoro przypadkiem obojgu nam chce się dzisiaj śpiewać, to znak, że poezja ma niesamowitą siłę przyciągania! Wielkie brawa!

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

 

Przepiękny! 

 

A do tego bardzo poruszający i niezwykle życiowy wiersz. Ujmuje mnie to, jak trafnie opisana jest w nim  codzienność długoletnich relacji, w których miłość często "chowa się we wnętrzu".

Klamra kompozycyjna - przejście od gorzkiego "Nie umiemy..." w pierwszej strofie, do pełnego nadziei "Już umiemy..." na końcu -  sprawia, że utwór niesie wspaniały, budujący przekaz.

Metafora miłości jako rośliny, którą trzeba podlewać ciepłym słowem jest śliczna. 

Świetnie i bardzo przyjemnie się czyta. :)  Pozdrawiam. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...