Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czasem w nocy toczy się wojna
która zakłada
że potrwa przez dłuższy czas

 

nawet cisza nie jest w stanie jej przerwać

 

bomby spadają
i z dymu wyłaniają się różne postacie
które zdążyły przeżyć

 

alarm wybrzmiewa i jedynym ratunkiem jest ucieczka

 

ale bomby spadają
budynki nie wytrzymują siły wybuchu
i rozpadają się przed oczami
zasypując gruzem jeszcze żywych ludzi

 

połowa nocy
to tylko przedsionek piekła
gdyż bomby spadają znowu
wszystko się trzęsie
panika narasta

 

a gdy przychodzi poranek
pojawia się błoga cisza
która kołysze serce
i człowiek zasypia
wciąż mając przed oczami noc
z którą stoczył wojnę. 


 

Opublikowano

@Posem

 

Świetnie budujesz napięcie - powtarzające się frazy o spadających bombach dobrze oddają rytm narastającego lęku. Na szczególną uwagę zasługuje puenta -  poranny sen nie jest wygraną, a jedynie zawieszeniem broni z nocą.  Znakomicie zmierzyłeś  się z trudnymi emocjami.  

Opublikowano

No dzięki @Berenika97 to WIELE DLA MNIE ZNACZY. Osobiście miałem wrażenie, że to jeden z gorszych tekstów, i zostanie potraktowany negatywnie, ale chyba jakoś przeszło ;) Pozdrawiam Cię, i dzięki. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj - kupuje ten wiersz - mi się podoba -                                                                            Pzdr.
    • Witaj - zgadzam się trzeba dbać o zieleń - za mało jej w wielkich miastach -                                                                                                                                      Pzdr.
    • Witaj - ja boje się wojny - ona nic dobrego nie wróży - ciężki wiersz -                                                                                                                          Pzdr.
    • nareszcie przyleciały wielkie pszczoły lato na mazurach a potem dolina kłodzka pod jesień rowery wodne rowery górskie rowery szosowców którym nogawka się nigdy nie wkręca   lulu śpi dwa dni w namiocie kupujemy wielkoustroje na wielkie ryby na długich wędkach wiszą nasze głodne głowy   lulu ma małe piersi drobne piegi sutków czasem tylko widać na wietrze  lulu nie potrafi gotować wszystko jest zimne jak ryba   pobudowałem dom dla lulu otynkowałem ściany wydrążyłem nowe otwory na okna postawiłem wielki piec żeby było bardzo ciepło nie mamy tylko desek na podłogę lulu w oknach powiesiła rybie ścierwa pająki robią kokon z motyla - motyl jest duży malutkich pająków jest siedem powiesiłem pająki za nóżki na białych nitkach       przyleciały wielkie pszczoły - stosuję dym       żeby się nie zadomowiły jak osy jak pająki       jak lulu która okiem pępka sięga       gdzie nie myślę
    • Dzieci mają wielkie głowy Do zmieszczenia świata Świat nie mieści moich dzieci Nie urodziły się z dzikiego seksu Ładnie się mówi że z miłości Tak poprawnie politycznie  Świat mieści owoce  Na tacy mamy podane Zawsze z pleśnią te owoce Na kolorowo wabi dobra strona
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...