Czuje Marian gdzieś pod Tucholą,
że straszliwie jajca go bolą.
Tnie (krzyk długo się niesie)
i porzuca je w lesie.
Może doń się nie przypiedrolą.
*
Mutant Janek w pobliżu Abdery
czuje ból jajec. Ma je aż cztery!
Rżnie je tępym kozikiem,
wieńczy dzieło swe krzykiem.
Dobrze, że w lasach mamy kamery.