Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

Zaplatam skrzętnie,

oczko po oczku,

lęk, co krtań dusi bezgłośnie.

Scalam namiętnie

słupkiem do słupka,

niepokój, co dźga bezlitośnie.

 

Łączę łańcuszkiem

sploty rzędami.

Palec mój piecze i krwawi...

Ten ból tworzenia

lekko tuszuje

smutek, co wnętrzności trawi...

 

Dziergam marzenia 

łzami przeszyte.

I choć to niełatwa sztuka

- uzdrawia duszę 

i daje znaki,

jak samą siebie odszukać.

 

Tym ciasnym ściegiem

zszywam się w całość,

sznurek po sznurku do celu.

Tworzę granice,

które przekroczyć

może już tylko niewielu...

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...