Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

Nie wieszam na ścianę  

dni kiedy bolało.  

Zostawiam je w szufladzie  

Rozmazuję palcem 

 

 

 

Nie szukam instrukcji  

do pustych miejsc.  

Jest tylko notatka  

"złóż sama".

 

 

 

Deszcz czasem wraca.  

Wiem po zapachu.  

Nie stawiam parasola.  

Niech spłucze ból 

 

 

 

Nie ma mojego portretu.  

Jest tylko światło  

padające przez okno  

na pustą ramę.

 

 

 

 Biorę węgiel  

rysuję siebie  

bez wzoru.  

Po swojemu.

 

ściany  

to tylko ściany.  

A ja  

jestem w drodze  

Sklejam się

Opublikowano

@wiedźma

 

Bardzo ciekawy wiersz, w którym intymność świetnie balansuje z surowością obrazowania. Podoba mi się metafora węgla - fizyczne „rozmazywanie palcem” schowanych w szufladzie wspomnień - znakomite!

Zamiast użalania się nad sobą - jest tu odważne przyjęcie deszczu, pustą ramę i bezlitosną, ale wyzwalającą instrukcję „złóż sama”.

Puenta z motywem bycia w drodze i „sklejania się” domyka ten tekst w świetną całość. Super!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...